Szef MON zawnioskował o nową stałą bazę wojsk USA w Polsce
Minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oficjalnie zawnioskował do Pentagonu o utworzenie w Polsce nowej, stałej bazy wojsk USA. Szef prezydenckiego Biura Bezpieczeństwa Narodowego rozmawiał już na ten temat z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce.
Sojusz polsko-amerykański jest gwarantem naszego bezpieczeństwa – mówił wicepremier, minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz. Poinformował przy tym, że skierował do Pentagonu oficjalny wniosek o wzmocnienie amerykańskiej obecności w Polsce.
– Skierowałem pismo do sekretarza wojny, Peta Hegsetha, o gotowości Polski do utworzenia stałej bazy amerykańskiej w Polsce – oznajmił szef MON.
Analizowane są obecnie możliwości Polski – także finansowe – utworzenia nowej stałej bazy wojsk USA w naszym kraju.
– Utworzymy takie warunki, które będą atrakcyjne dla naszego amerykańskiego partnera. (…) Polska wykazuje pełną gotowość i nikt nie może powiedzieć, że nie wypełniliśmy jakiegoś elementu bycia otwartym – zaznaczył Władysław Kosiniak-Kamysz.
Tu trzeba cofnąć się do początku maja. Gdy Amerykanie zapowiedzieli wycofanie pięciu tys. żołnierzy z Niemiec, premier Donald Tusk nie był otwarty na ich przeniesienie do Polski.
– Chyba nie powinniśmy jako państwo podbierać. Nie wiem, czy wiecie, o co mi chodzi. Nie pozwolę na to, żeby Polska była w jakikolwiek sposób wykorzystywana do łamania solidarności czy współpracy na poziomie europejskim – mówił na początku maja szef rządu.
Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Bartosz Grodecki, rozmawiał już z ambasadorem USA w Polsce, Tomem Rose’em, na temat utworzenia nowej stałej bazy wojskowej. W oświadczeniu Bartosz Grodecki wskazał, że rządzący powinni taką decyzję podjąć już wcześniej.
„Szkoda, że przez wiele miesięcy zamiast wspierać tę inicjatywę, część obozu rządowego próbowała ją podważać. Tymczasem fakty są niezmienne. Stany Zjednoczone pozostają naszym najważniejszym sojusznikiem, a bezpieczeństwo Polski nie może być budowane w oparciu o polityczne złudzenia czy alternatywne konstrukcje geopolityczne” – napisał szef BBN na platformie X.
Kluczową rolę we wzmocnieniu amerykańskiej obecności w Polsce może odegrać prezydent Karol Nawrocki. Gdy w połowie maja Pentagon wstrzymał rotację czterech tys. żołnierzy, którzy mieli przylecieć do naszego kraju, kilka dni później prezydent USA, Donald Trump, ogłosił, że do Polski zostanie wysłanych dodatkowo pięć tys. żołnierzy i wskazał jednoznacznie, że to wynik jego relacji z prezydentem Karolem Nawrockim.
– Strategicznym celem Polski jest, aby ta obecność była oczywiście stała. Ja pracuję nad tym od pierwszego dnia swojej prezydentury – podkreślił prezydent RP pod koniec maja.
Obecnie w Polsce stacjonuje około dziesięciu tys. amerykańskich żołnierzy, z czego około 1300 w ramach stałej obecności.
TV Trwam News



