Będzie referendum ws. polityki klimatycznej UE? Prezydent złoży do Senatu kolejny wniosek
Prezydent Karol Nawrocki złoży kolejny wniosek do Senatu o referendum w sprawie polityki klimatycznej Unii Europejskiej. Będzie inne pytanie. O pierwszym koalicja rządowa mówiła, że zawiera tezę.
Premier Donald Tusk chwalił się w piątek zmianami w systemie ETS, które zaproponowała Komisja Europejska.
– Po raz kolejny na polskie oczekiwania, aby pewne regulacje, decyzje KE były bardziej sprzyjające dla Polski, otrzymaliśmy pozytywną odpowiedź – wskazał szef rządu.
Propozycja Komisji Europejska zakłada zwiększenie środków z ETS na inwestycje w dekarbonizację, czyli pozbywanie się węgla z miksu energetycznego. W najbliższych latach będzie więcej uprawnień do emisji CO2, ale po 2030 roku ich dostępność będzie uzależniona od tego, czy przedsiębiorstwa energochłonne przygotują plany dekarbonizacji. Według Pawła Szefernakera, szefa gabinetu prezydenta Karola Nawrockiego, propozycja KE nic nie zmienia.
„Zapowiadana ’łagodniejsza ścieżka redukcji’ nie zmienia kierunku polityki – oznacza jedynie wolniejsze zwiększanie obciążeń dla przedsiębiorstw. Gorset regulacyjny nie staje się luźniejszy, lecz będzie zaciskał się nieco wolniej. To nie jest ulga. To jedynie odroczenie problemu” – zaznaczył Paweł Szefernaker.
Dlatego prezydent Karol Nawrocki w przyszłym tygodniu po raz drugi zwróci się do senatu z wnioskiem o przeprowadzenie referendum ogólnokrajowego ws. polityki klimatycznej Unii Europejskiej.
– Liczymy na zmianę decyzji, jeśli chodzi o koalicję rządową, bo obywatele powinni móc wypowiedzieć się w tej kwestii – podkreślił Alvin Gajadhur, doradca prezydenta RP.
Pierwszy wniosek prezydenta został odrzucony w maju. Koalicji rządowej wówczas nie podobało się pytanie: „Czy jest pan, pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Teraz pytanie będzie inne, co zapowiadał w czerwcu na antenie TV Trwam szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki.
– Pewnie nie będzie tej tezy, tak, żeby już nie było tego argumentu, który był podnoszony – mówił.
Na przeprowadzenie referendum musi zgodzić się Senat, w którym obecnie większość ma strona liberalno-lewicowa. Opozycja spodziewa się, jaka będzie decyzja.
– Nie mam żadnej wątpliwości, że większość parlamentarna go odrzuci, bo ona nie jest zainteresowana tym, żeby cokolwiek w tej sprawie zrobić – powiedział poseł PiS Jacek Sasin.
Koalicja rządowa sprowadza inicjatywę prezydenta do wyprowadzania Polski z UE.
– Panie prezydencie, jeżeli pan chce zadać pytania Polkom i Polakom, czy chcą wyjść z Unii Europejskiej, to proszę takie pytanie zadać, a nie kombinować coś z ETS – zaznaczył Tomasz Trela, poseł Lewicy.
Zdaniem opozycji rząd boi się swoich europejskich partnerów.
– Ursula von der Leyen jest szefową Komisji Europejskiej bronioną w kilku głosowaniach i wybraną w głosowaniach przez Koalicję Obywatelską, Lewicę i PSL. To jest ich rząd europejski, który lansuje tę bardzo szkodliwą dla europejskiej gospodarki, dla kieszeni Polaków politykę klimatyczną – podkreślił Tobiasz Bocheński, poseł do Parlamentu Europejskiego.
Prezydent Karol Nawrocki i jego ministrowie przekonywali, że rządowi łatwiej byłoby negocjować w Brukseli korzystne zmiany dla Polski, kiedy miałby mandat społeczny w postaci głosów Polaków, którzy wypowiedzą się w referendum. Władza twierdzi, że tego nie potrzebuje.
– My doskonale wiemy, czego oczekuje polskie społeczeństwo i właśnie w interesie polskiego społeczeństwa negocjujemy kwestie dotyczące polityki klimatycznej – mówiła Dorota Łoboda, poseł KO.
Konfederacja wskazuje, że Polacy mogliby dzięki referendum, a zwłaszcza dzięki kampanii informacyjnej przy okazji głosowania odkryć, czym naprawdę jest polityka klimatyczna UE.
– Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy z tego, że ceny paliw, ceny ogrzewania, ceny prądu, to wszystko są rzeczy, które są obłożone coraz większym narastającym narzutem finansowym ze strony Unii Europejskiej – wskazał Michał Wawer, poseł Konfederacji.
Po złożeniu wniosku prezydenta Senat ma dwa tygodnie na decyzje ws. referendum.
TV Trwam News




