Polska wydaliła trzech rosyjskich dyplomatów. Rosjanie zapowiadają surową odpowiedź

Najprawdopodobniej będzie reakcja Rosji na wydalenie przez Polskę trzech pracowników jej ambasady w Warszawie. Przedstawiciel wyższej izby rosyjskiego parlamentu, Władimir Dżabarow, wyraził przekonanie, że nasz kraj otrzyma nie mniej surową odpowiedź.

Władimir Dżabarow dodał, że Polska „to wierny satelita, który przytakuje każdemu amerykańskiemu wystąpieniu”.

„Zapominają, że Ameryka jest daleko, a Rosja obok. I tak będą musieli ułożyć stosunki – oświadczył Dżabarow.

Wiceminister spraw zagranicznych, Paweł Jabłoński, podkreślił, że Polska chętnie prowadziłaby dialog z Rosją, problem w tym, że to państwo z powodu działań jego władz jest nieobliczalne. Stąd też wczorajsza decyzja polskiego MSZ.

– Działania, które są podejmowane przez tę władzę, mają charakter kryminalny. Rosja jest państwem nieobliczalnym, destabilizującym sytuację w Europie. Jeśli władza na Kremlu zmieni swoją politykę, to Polska bardzo chętnie będzie miała z nią partnerskie relacje. W czwartek w trybie pilnym wezwaliśmy do MSZ ambasadora Rosji, wręczyliśmy mu notę dyplomatyczną, informując go, iż trzech pracowników ambasady zostało uznanych za persona non grata z powodu podejmowania przez nie działań na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, naruszanie statusu dyplomatycznego. Podejmujemy działania w koordynacji z naszymi sojusznikami – powiedział wiceminister Paweł Jabłoński.

Wiceszef MSZ wyjaśnił, że jest to reakcja na eskalację konfliktu na granicy rosyjsko-ukraińskiej, ataki cybernetyczne na Stany Zjednoczone oraz próbę otrucia oraz uwięzienie antykremlowskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego.

Nałożone w czwartek przez prezydenta USA, Joe Bidena, sankcje na Rosję objęły m.in. rosyjskie obligacje rządowe i wydalenie 10 dyplomatów.

RIRM

drukuj