(fot. PAP)

Premier zapowiada zmiany w służbach specjalnych

Po ostatniej aferze Amber Gold premier Donald Tusk chce rozpocząć dyskusję na temat zakresu odpowiedzialności, zakresu działania ABW oraz funkcjonowania pozostałych służb specjalnych.

Prof. Piotr Pogonowski, były dyrektor gabinetu szefa CBA, mówi, że są to kolejne zapowiedzi bez pokrycia. Premier Tusk nie ma realnej kontroli nad służbami bo nie chce jej mieć. Afera Amber Gold, obnaża całą prawdę.

– Jeżeli premier chciałby, to jakiś zakres nadzoru zwłaszcza w sprawach ważnych, mógłby wykonywać. Z tego co orientujemy się w ostatnich czasach przy okazji afery Amber Gold, widzimy, że nadzór premiera nad służbami specjalnymi jest iluzoryczny tzn. nie jest on wykonywany. Premier ma swoje wizje. Chciałby je wprowadzić. O tych wizjach mówił także w Parlamencie wyjaśniając wątpliwości związane z działaniem administracji rządowej podległej premierowi w sprawie afery Amber Gold. Jak widzimy nie potrafi prostych, własnych zaleceń przenieść na rzeczywistość – powiedział prof. Piotr Pogonowski.

To, jakim zainteresowanie sprawami ważnymi dla obywateli przejawia premier Donald Tusk, wskazuje chociażby notka ABW o Amber Gold, której premier jak powiedział nawet nie czytał.

– To jest ta wizja nadzoru, pseudo nadzoru czy też pseudo zainteresowania istotnymi dla społeczności sprawami. Premier dostaje informacje z której jasno wynika, że zagrożony jest byt, życie finansowe, przyszłość wielu obywateli którzy inwestują w czasach kryzysu w pewne lokaty. Jak się wydawało w pewne, gdyż prominentni działacze partii rządowej czynnie wspierali przez działania tej spółki. Brak takiej reakcji – dodaje prof. Piotr Pogonowski.

RIRM

drukuj