Wpisy

Dr R. Kościański: Stepan Bandera był w obozie Sachsenhausen, ale nie jako zwykły więzień. W przyszłości miał być narzędziem do realizacji niemieckiej polityki

Ukraińscy nacjonaliści wyobrażali sobie, że przy pomocy Niemców na terenach Małopolski Wschodniej państwo ukraińskie zostanie niezależnie odbudowane. Te nadzieje się nie spełniły. Stepan Bandera został uwięziony w obozie Sachsenhausen, ale to nie były zwykłe warunki obozowe, jakie mieli inni więźniowie, którzy cierpieli głód i wykonywali ciężką pracę. On w przyszłości miał się stać narzędziem w rękach okupacyjnych władz niemieckich do realizacji ich polityki – zwrócił uwagę dr Rafał Kościański, rzecznik Instytutu Pamięci Narodowej, w programie „Polski Punkt Widzenia” w TV Trwam.

Gdańsk: IPN upamiętnił ppor. Zdzisława Badochę ps. „Żelazny” w 80. rocznicę jego śmierci

Gdański oddział Instytutu Pamięci Narodowej upamiętnił ppor. Zdzisława Badochę „Żelaznego”, dowódcę 5. szwadronu 5. Wileńskiej Brygady Armii Krajowej. W 80. rocznicę jego śmierci w niedzielę w kościele św. Brygidy odprawiono Mszę św., a na Cmentarzu Garnizonowym poświęcono jego symboliczny nagrobek.

Instytut Pamięci Narodowej zaprasza na cykl „Ukraiński nacjonalizm. Między ideologią a zbrodnią”

Ludobójstwo dokonane przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach w czasie II wojny światowej domaga się nie tylko upamiętnienia, ale także zrozumienia ideologii, która doprowadziła do tej zbrodni. Pierwszy odcinek cyklu przygotowanego przez Instytut Pamięci Narodowej będzie przybliżał postać Dmytro Doncowa.

Dr R. Kościański z IPN: Spodziewamy się, że w Hucie Pieniackiej znajduje się jeszcze druga masowa mogiła. Jeśli nie na tym etapie prac, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane

Już drugi tydzień trwają prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej. Warto na samym początku zaznaczyć, że prawo ukraińskie przewiduje dwustopniowy proces badania i poszukiwania, i ekshumacji, czyli w tej chwili tak naprawdę trwają tylko prace poszukiwawcze, które polegają na tym, że musimy dokładnie znaleźć obszar, w którym znajdują się szczątki osób pomordowanych. Dopiero po tym pierwszym etapie prac poszukiwawczych będziemy mogli wystąpić do władz Ukrainy z prośbą o ekshumację. Spodziewamy się, że w miejscu, w którym są prowadzone badania, znajduje się jeszcze druga jama, ale do tej pory jeszcze nieodkryta. Jeśli nie teraz, na tym etapie, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane. Prace trwają, musimy uzbroić się w cierpliwość – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Rafał Kościański, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej.