fot. twitter.com

UE wspiera ideologiczną ofensywę

5 mld euro – tyle Unia Europejska chce przeznaczyć na wsparcie środowisk homoseksualnych oraz takich stowarzyszeń jak Komitet Obrony Demokracji. To narzędzie to indoktrynacji i wprowadzania lewicowej ideologii – mówią eksperci.

Parlament Europejski przegłosował nowy unijny projekt. Dokument „Obywatele, Równość, Prawa i Wartości” ma promować i wspierać finansowo między innymi środowiska LGBT czy stowarzyszenia takie jak KOD czy Otwarty Dialog. Na tego typu przedsięwzięcia Unia chce przeznaczyć nawet 5 mld euro.

– Zdominowana dzisiaj przez mentalność liberalno-lewicową elita europejska kieruje się egoizmem, nie chce z innymi wrażliwościami dyskutować, raczej ma skłonność do narzucania swojej wizji świata, swojego światopoglądu – mówi minister kultury i dziedzictwa narodowego Jarosław Sellin.

To działania, które mają niejako stworzyć nowego człowieka – zaznacza politolog dr Lucyna Kulińska.

– Ten model, który wydawać by się mógł ideologiczny, jednak w praktyce jest wprowadzeniem nurtu bezideologicznego, czyli ludzie mają po prostu się nie zajmować niczym – ani kulturą, ani polityką, ani edukacją, mają być przemienienie w taką bezkształtną masę i to się dzieje – wskazuje politolog dr Lucyna Kulińska.

To sprzeczne z poglądami ojców założycieli, którzy chcieli, by Unia Europejska opierała się na wartościach chrześcijańskich – zauważa historyk profesor Mieczysław Ryba.

– UE w tej chwili jest zdecydowanie opanowana przez siły nowej lewicy. Spinelli i w ogóle ideologia rewolucji seksualnej i kulturowej dominuje tam niemal we wszystkich instytucjach – podkreśla historyk prof. Mieczysław Ryba.

Przyszłość Europy stoi więc pod znakiem zapytania.

– Jeśli Europa będzie szła tą drogą, czyli będzie budowana wedle projektu nowej lewicy, to rzeczywiście będzie miała tę samą nazwę, ale zupełnie inną treść, bo trudno powiedzieć, że to będzie ta sama Europa w sensie etnicznym, religijnym, kulturowym i narodowym – dodaje historyk.

Dzisiejsza reprezentacja prawicy jest w unijnych instytucjach zbyt słaba, by przeciwstawić się forsowanym projektom.

– UE została przechwycona przez lewicę. Ta główna prawica – Europejska Partia Ludowa – nie ma własnej ideowej agendy i akceptuje agendę socjalistyczno-liberalną. Stąd potrzeba jest przeciwwagi dla tego co się dzieje w UE – mówi europoseł Prawa i Sprawiedliwości prof. Ryszard Legutko.

Jak zaznacza lider partii rządzącej Jarosław Kaczyński, los Europy zależy od zbliżających się wyborów do Parlamentu Europejskiego. Jeśli prawicowe ugrupowania nie wygrają, spełni się czarny scenariusz.

– Będzie łamanie demokracji, będzie jej niszczenie. Ale będzie także ofensywa lewactwa, którą już dzisiaj widać w wielu samorządach, także tutaj w Krakowie. Ofensywa przeciwko tradycyjnym wartościom i przeciwko zdrowemu rozsądkowi – wskazuje Jarosław Kaczyński.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się za nieco ponad trzy tygodnie – 26 maja.

TV Trwam News/RIRM

drukuj