fot. isp-modzelewski.pl

[TYLKO U NAS] Prof. W. Modzelewski: Musimy budować twarde podstawy naszej suwerenności

Musimy budować twarde podstawy naszej suwerenności. Przede wszystkim pomóc tym, którzy zostali znokautowani sytuacją ekonomiczną i zakazami – mówił „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam prof. Witold Modzelewski, ekonomista, prawnik, prezes Instytutu Studiów Podatkowych.

Zapytany o ekonomiczne perspektywy dla Polski, gość „Rozmów niedokończonych” wskazał, że jest to kwestia zależna od obecnych obostrzeń.

– Wszystko zależy od tempa, w którym będziemy wychodzić z najbardziej drastycznych ograniczeń, które zastosowano w naszym kraju po raz drugi na przełomie tego roku – powiedział prof. Witold Modzelewski.

Zaznaczył, że wspomniane wyjście nastąpi, gdyż już pojawiły się w tej kwestii oficjalne zapowiedzi rządu.

– Wiemy już z oficjalnych zapowiedzi, że zostaną one albo w bardzo istotny sposób złagodzone, albo też zmodyfikowane tak, aby można było działać, zachowując to, co się nazywa reżimem sanitarnym – powiedział prawnik.

Prezes Instytutu Studiów Podatkowych zwrócił uwagę, że w kwestii PKB sytuacja jest lepsza niż przewidywały prognozy.

– Szacunek spadku PKB rok do roku 2,8 proc. to i tak lepszy wynik niż sądzili – tu zaskoczę – optymiści. Optymiści sądzili, ze będzie to ok. 4 proc. – poinformował ekonomista.

Z kryzysowej sytuacji najlepiej wyszły przemysł oraz inwestycje infrastrukturalne. Jednak, podobnie jak w innych krajach Europy, wiele branż ucierpiało wskutek ograniczeń epidemicznych. Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego, część z nich może nie powrócić do stanu sprzed pandemii lub całkowicie zniknąć z rynku.

– Czym szybciej wyjdziemy z ograniczeń, bezwzględnych zakazów, z którymi się teraz spotykamy, tym większą mamy szansę, aby rok 2021 był nie tylko lepszy – bo ma szansę być lepszy od roku 2020 – ale także zamknąć ten zły czas, czyli zbliżyć się do punktu startu – roku 2019 – podkreślał gość „Rozmów niedokończonych”.

Prezes Instytutu Studiów Podatkowych stwierdził, że w ciągu 2020 roku Polska i Polacy wiele się nauczyli.

– Nauczyliśmy się, że pewnego rodzaju zachowania były niepotrzebne, skala zakazów była niewspółmiernie duża w stosunku do zagrożenia. Oby drugi rok był mądrzejszy, a przede wszystkim bardziej powściągliwy w reakcjach skrajnych. To nie tylko dotyczy owych zakazów. Dotyczy to również naszych reakcji. Jesteśmy przemęczeni w każdym tego słowa znaczeniu. Jak niektórzy twierdzą – poturbowani. Czas wracać do normalności. Normalności innej, ale jednak zmierzającej do tego, żebyśmy żyli w sposób najbardziej zbliżony do czasów, które wspominamy z roku 2019 – mówił prof. Witold Modzelewski.

Ekonomista zwrócił uwagę, że obecna trudna sytuacja spowodowana jest przez zbyt wielką władzę spoczywającą w rękach międzynarodowych korporacji, które sam nazwał „międzynarodową oligarchią”. Są one w stanie uzależnić od siebie z pozoru suwerenne państwa.

– Państwa – szczególnie państwa narodowe – muszą wyciągnąć pewien wniosek. W sytuacjach nadzwyczajnych nie możemy być zależni od woli tych, którzy mają za dużą władzę, którzy zgromadzili władzę ekonomiczną. Stała się ona również w jakimś sensie władzą polityczną – zauważył prawnik.

Jak zaznaczył gość „Rozmów niedokończonych”, w czasie pandemii nastąpił pewien „reset”, przewartościowanie pewnych idei. Dlatego też mówił, jak ważne jest budowanie suwerenności państwowej.

– Musimy budować twarde podstawy naszej suwerenności. Przede wszystkim pomóc tym, którzy zostali znokautowani sytuacją ekonomiczną i zakazami. Jeśli te zakazy były niepotrzebne lub zbyt drastyczne, to trzeba pomóc tym, którzy zostali głęboko poszkodowani. Nie wolno odebrać im dorobku, który na naszych oczach tracą – podkreślił prezes Instytutu Studiów Podatkowych.

Zdaniem prof. Witolda Modzelewskiego państwo powinno zabezpieczać się poprzez wzmocnienie własnej produkcji. Pozwoli to uniezależnić się od zewnętrznych wpływów, a co za tym idzie, zachować suwerenność. Ekonomista zwrócił przy tym uwagę na konieczność gromadzenia przeróżnych aktywów, które jako państwo będziemy mogli wykorzystać, by polepszyć naszą przyszłość. Jednym z nich jest geograficzne położenie Polski, przez wielu uważane za co najmniej niefortunne.

– Możemy – jestem o tym przekonany – stworzyć własną wizję naszego miejsca w tymże świecie. W tym układzie, który wcale nie musi być dla nas przekleństwem. Może być naszym atutem, Możemy nasze miejsce na Ziemi uznać za nasze aktywo, którym się posłużymy – zaznaczył.

Polska, dzięki swojemu położeniu, jak mówią niektórzy, może stać się swego rodzaju „punktem spotkań” czy też „strefą tranzytową”. Dzięki temu, choć – jak stwierdził prof. Witold Modzelewski – nie będziemy liderem, to jednak możemy być ważnym państwem w regionie.

Mamy szansę być wzorcem, co pokazuje fakt, że Polska wyszła z ubiegłorocznego koronakryzysu lepiej, niż wiele innych państw europejskich.

– Kontynuujmy nasze doświadczenie, leczmy rany, bo ich jest bardzo wiele. Z drugiej strony mamy szansę zachować nasze aktywa, nie doprowadzić do ich przeceny, bo tego się wszyscy bardzo boimy. To są sukcesy, które możemy osiągnąć w tej perspektywie. Czy one są możliwe? Są możliwe i sądzę, że są do zaakceptowania przez naszych obywateli – wyjaśnił ekonomista.

Prezes Instytutu Studiów Podatkowych odniósł się także do kwestii polityki podatkowej państwa w sytuacji wychodzenia z koronakryzysu.

– Nie oczekujmy płacenia podatków przez tych, którzy ledwo usiłują uciec od grożącej im katastrofy, a takich przedsiębiorstw w Polsce jest sporo, zwłaszcza w małym i średnim biznesie, który został objęty zakazami. Tam nie szukajmy dochodów budżetowych. Wręcz odwrotnie – tam starajmy się pomóc – podkreślał gość TV Trwam.

radiomaryja.pl

drukuj