fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. M. Ryba: „Piekło kobiet jest wtedy, kiedy nie można dokonać tzw. aborcji, kiedy się chce” – to argumentacja porażająca, natomiast charakterystyczna dla różnych rewolucyjnych nurtów

„Piekło kobiet jest wtedy, kiedy nie można dokonać tzw. aborcji, kiedy się chce. Piekło kobiet jest wtedy, kiedy nie można zabić własnego dziecka” – to argumentacja naprawdę porażająca, natomiast charakterystyczna dla różnych rewolucyjnych nurtów, z którymi mieliśmy do czynienia począwszy od rewolucji francuskiej – mówił prof. dr hab. Mieczysław Ryba, politolog, historyk oraz wykładowca akademicki w „Rozmowach niedokończonych” na antenie TV Trwam.

Gośćmi programu byli także ks. prof. dr hab. Paweł Bortkiewicz TChr z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz prof. dr hab. Grzegorz Kucharczyk z Instytutu Polskiej Akademii Nauk.

22 października 2020 roku Trybunał Konstytucyjny uznał tzw. aborcję eugeniczną za niezgodną z Konstytucją Rzeczypospolitej. Tym samym została rozszerzona ochrona życia w Polsce. [czytaj więcej]

Prof. Mieczysław Ryba zauważył, że manifestujący nie wiedzą, jak wyjść z pułapki, w którą sami zabrnęli.

– Jeszcze do niedawna twierdzili, że konstytucja jest praktycznie religią. Chodzili z koszulkami z napisem „konstytucja”. Natomiast dzisiaj muszą twierdzić, że trybunał jest fałszywy, ponieważ wybrany został przez prawicę, w związku z czym jego orzeczenia są nieważne. Oznajmił to także publicznie Borys Budka. Od strony rzeczowej jest to nie do utrzymania. Pamiętajmy, że te kobiety czy grupy rewolucyjne, które się zawiązały, one idą o wiele dalej niż tylko kwestia związana z tzw. aborcją eugeniczną. Uderzenie w Kościół miało zapoczątkować rewolucję. To jest tylko pretekst. Tak naprawdę chodzi o wywrócenie całego dotychczasowego porządku publicznego, porządku społecznego i całej kultury opartej o chrześcijaństwo – powiedział historyk.

Gość Radia Maryja i TV Trwam wskazał, że współczesne „piekło kobiet jest wtedy, kiedy nie można dokonać tzw. aborcji, kiedy się chce”.

– „Piekło kobiet jest wtedy, kiedy nie można zabić własnego dziecka” – to argumentacja naprawdę porażająca, natomiast charakterystyczna dla różnych rewolucyjnych nurtów, z którymi mieliśmy do czynienia począwszy od rewolucji francuskiej. (…). Było prześladowanie katolików i kończyło się to bardzo tragicznie. To jest absolutnie cywilizacja śmierci. To jest paradygmat, w którym możemy się obracać, i który nakreslił kiedyś św. Jan Paweł II (jakby mówiąc proroczo), że >>Zasadniczo współczesny świat to walka cywilizacji życia i cywilizacji śmierci<<. A cywilizacja śmierci jest pochodną zamętu ideowego – podkreślił politolog.

Wykładowca Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu i Katolickiego Uniwersytetu w Lublinie zwrócił uwagę, że jeśli mówimy o duszpasterstwie, to należy „stanąć na gruncie prawdy, a nie emocji”.

– Pierwsza prawda jest taka, że jest Bóg na niebie, który stworzył człowieka i nie ma innego zbawcy niż Jezus Chrustus. Jeśli my już na samym początku zaczynamy relatywizować, że we wszystkich religiach, jakie są na świecie, człowiek tak samo się zbawi, to wszystko przestaje być ważne – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba. 

– W wydaniu niemieckim czy anglosaskim cywilizację definuje się jako sumę osiągnięć technicznych. Natomiast patrząc z perspektywy naszej tradycji, cywilizacja to jest metoda ustroju życia zbiorowego, czyli to jest pytanie o to, jak traktowany jest człowiek w całym społeczeństwie, w całym państwie. Św. Jan Paweł II dokładnie pokazywał, od czego trzeba wyjść. Trzeba wyjść od tego, jak traktujemy najsłabszych. W tym wypadku nie ma słabszych niż nienarodzone dzieci – podsumował politolog.

radiomaryja.pl

drukuj