fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski: Zaproponowaliśmy rozwiązanie va banque – wydajność pracy powinna gonić płace

Przez 30 lat transformacji wydajność pracy rosła, natomiast płace nie podążały za tym wzrostem. Zaproponowaliśmy rozwiązanie va banque. Wprowadzamy płace minimalną, a teraz, wiedząc, że przesłanką miałby być wzrost wydajności pracy, to mówimy, żeby tak zorganizować pracę, by jej wydajność dogoniła zaproponowaną płacę – powiedział w „Rozmowach niedokończonych” ekonomista prof. Henryk Wnorowski, poseł PiS.

Minęły już niemal cztery lata rządów PiS. Przed ostatnimi wyborami straszono, że dojście Zjednoczonej Prawicy do władzy spowoduje zawalenie się finansów publicznych. Jak na dzisiaj wygląda bezpieczeństwo finansowe państwa?

– Prognoza na ostatni kwartał wygląda bardzo dobrze. Budżet – jak każdy do tej pory – planowany był z deficytem, natomiast ten deficyt jest realizowany w mniejszej proporcji do upływu czasu. Wiele wskazuje na to, że będzie podobnie jak w 2018 roku albo odrobinę lepiej. Obiektywne fakty, opinie ekspertów i statystyki, także międzynarodowe, potwierdzają, że nasze finanse są bardzo zdrowe – wskazał prof. Henryk Wnorowski.

Zdaniem ekonomisty, realizacją budżetu Prawo i Sprawiedliwość zbudowało swoją wiarygodność przed kolejnymi wyborami.

– Rząd PiS przed poprzednimi wyborami mówił o tym, że owoce pracy Polaków będą dzielone sprawiedliwie. Dzisiejsza opozycja twierdziła, że budżet tego nie wytrzyma. Ale kiedy dzisiaj będą chcieli powiedzieć „sprawdzam”, to powinni zamilknąć, bo nie mieli pojęcia o tym, jak funkcjonuje gospodarka – podkreślił profesor.

Jako jeden z kluczowych czynników poseł PiS wskazał na skuteczną walkę z mafiami VAT-owskimi.

– Jeśli spojrzeć przez pryzmat mafii VAT-owskich, to trzeba zauważyć, że od kiedy walka z nimi nabrała innego kształtu, to gwałtownie poprawiły się wyniki Orlenu i innych spółek, bo w mniejszym stopniu muszą konkurować z tymi, którzy oszukują – zaznaczył ekonomista.

Jarosław Kaczyński na konwencji Prawa i Sprawiedliwości przedstawił tzw. hattrick Kaczyńskiego. Głównym postulatem jest podniesienie płacy minimalnej. Pojawia się jednak pytanie: kto za to zapłaci?

– Kiedy mówimy o podwyżkach wynagrodzeń, to jedynym uzasadnieniem jest wzrost wydajności pracy. Przez 30 lat transformacji wydajność pracy rosła, natomiast płace nie podążały za tym wzrostem. Zaproponowaliśmy rozwiązanie va banque. Wprowadzamy płace minimalną, a teraz, wiedząc, że przesłanką miałby być wzrost wydajności pracy, to mówimy, żeby tak zorganizować pracę, by jej wydajność dogoniła zaproponowaną płacę. Trzeba natomiast podkreślić, że ten wzrost płac jest rozłożony w czasie – wskazał prof. Henryk Wnorowski.

RIRM

drukuj