fot. PAP/Tytus Żmijewski

Prof. H. Wnorowski: Polska gospodarka ma zdrowe fundamenty

Mamy okres stabilnych stóp procentowych. Ponadto wpływają środki z Unii Europejskiej. (…) Większość prognoz pokazuje, że w 2024 roku urośniemy powyżej 3 proc., a w 2025 r. ma być wyraźnie powyżej 3,5 procent. W skali makro to nie wygląda źle – powiedział prof. Henryk Wnorowski, ekonomista, członek Rady Polityki Pieniężnej, w audycji „Aktualności dnia” w Radiu Maryja.

W ostatnim czasie polska waluta traciła na wartości. Prof. Henryk Wnorowski ocenia to jako zjawisko przejściowe.

Był taki tydzień pomiędzy 9 a 16 kwietnia, kiedy Polski złoty się osłabił. (…) To osłabienie w ciągu tygodnia wyniosło 11 gr względem euro i 19 gr względem dolara. Prawda jest taka, że pomiędzy wrześniem ubiegłego roku a początkiem kwietnia złoty względem dolara umocnił się o 50 gr, a względem euro o 40 groszy. Nasza waluta była bardzo mocna, wygrywała wiele rankingów. Główną przyczyną jest ucieczka od ryzyka. To, co się wydarzyło na Bliskim Wschodzie pomiędzy Iranem a Izraelem (…), spowodowało odwrót od ryzykownych aktywów. Trzeba zwrócić uwagę, że w ostatnim czasie do Polski trafiło dużo kapitału zagranicznego, w tym także kapitału spekulacyjnego. Teraz nastąpił bardzo delikatny odwrót. Tak naprawdę to osłabianie się zatrzymało. Oceniam to jako zjawisko przejściowe, chociaż to,  co się stało, uradowało wielu eksporterów i być może wykorzystali ten czas, kiedy złoty był słabszy – mówił prof. Henryk Wnorowski.

Tymczasem część zagranicznych inwestorów chce zamknąć swoje biznesy w Polsce. Pojawiają się niepokojące informacje o zwolnieniach grupowych w wielu firmach.

To są zawsze niedobre informacje, kiedy zamykają się fabryki czy oddziały fabryk, kiedy produkcja w kraju jest redukowana, a ludzie tracą pracę. Przyczyn można by było szukać po stronie kosztowej prowadzenia biznesu w naszym kraju. Informacje o zwolnieniach i zamykaniu fabryk głównie dotyczą kapitału zagranicznego. To nie tylko przykład Poczty Polskiej, która znalazła się w trudnej sytuacji. Musimy sobie uświadomić, że przez ostatnie kilkanaście lat polska gospodarka rosła bardzo szybko i w dalszym ciągu rośnie. W czasie, kiedy rosła nasza gospodarka, rosły też płace, rosły ceny energii, umacniał się polski złoty. Wszystko to sprawiło, że parametry prowadzenia biznesu w naszym kraju w niektórych branżach pogorszyły się. Zamykanie oddziału fabryki produkującej opony do samochodów ciężarowych i przeniesienie tej produkcji do Rumunii sugeruje, że tutaj główne znaczenie mogły mieć koszty pracy – zauważył ekonomista.

Polska gospodarka ma zdrowe fundamenty – podkreślił członek Rady Polityki Pieniężnej.

Mamy okres stabilnych stóp procentowych. Ponadto wpływają środki z Unii Europejskiej. (…) Większość prognoz pokazuje, że w tym roku urośniemy powyżej 3 proc., a w 2025 r. ma to być wyraźnie powyżej 3,5 procent. W skali makro to nie wygląda źle – zwrócił uwagę gość audycji „Aktualności dni”.

Cała rozmowa z prof. Henrykiem Wnorowskim dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj