fot. Tomasz Strąg

[TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski: Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju bardzo wysoko ocenił polską gospodarkę

Jak na warunki gospodarki europejskiej prognoza 5 proc. i prawie 5 proc. tuż po kryzysie są naprawdę dobrymi przewidywaniami. W związku z tym należy przypuszczać, iż Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju bardzo wysoko ocenił to, co się dzieje w polskiej gospodarce i jest ona jak najbardziej uprawniona – powiedział prof. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

W 2021 roku według prognoz Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju wzrost gospodarczy w Polsce wyniesie 5 proc., a w przyszłym roku 4,8 proc. [czytaj więcej]

– Jak na warunki gospodarki europejskiej prognoza 5 proc. i prawie 5 proc. tuż po kryzysie są naprawdę dobrymi przewidywaniami. W związku z tym należy przypuszczać. iż Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju bardzo wysoko ocenił to, co się dzieje w polskiej gospodarce i jest ona jak najbardziej uprawniona wskazał prof. Henryk Wnorowski.

Wszystko wskazuje na to, że Polska jest krajem o najłagodniejszym przebiegu kryzysu – kontynuował ekonomista.

Rok 2020 zakończył się dla Polski spadkiem PKB o 2,7 proc., więc gdyby ten wzrost był proporcjonalny, to gdzieś za trzy tygodnie odrobimy to, co straciliśmy w roku 2020 i już będziemy pracowali na plus – wyjaśnił.

Profesor odniósł się także do wskaźników dotyczących stopy bezrobocia, jaką obecnie mamy w Polsce. [więcej]

Teraz w połowie 2021 roku mamy sytuację, która tak na dobrą sprawę nikomu się nie śniła i była naprawdę trudna do przewidzenia, że Polska może stać się liderem rynku pracy w Unii Europejskiej. Osobiście nigdy nie marzyła mi się taka sytuacja, że to właśnie w Polsce będzie najniższe bezrobocie w UE. To jest niezwykle ważna charakterystyka polskiej gospodarki, bo mamy sytuację, że Polacy pracują, a skoro pracują, to uzyskują przychody. Widzimy, że rynek pracy w większym stopniu staje się rynkiem pracownika. Zarabiamy coraz więcej za sprawą różnych uwarunkowań. To, co zarobiliśmy (…), buduje koniunkturę, która jest lepsza i to wszystko pozwala nam z optymizmem spoglądać na najbliższą przyszłość – ocenił ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku.

Należy zwrócić uwagę, że zwiększyła się w Polsce liczba niewypłacalności przedsiębiorstw. W pierwszej połowie roku zwiększyła się o 160 proc. w porównaniu z pierwszym półroczem 2020 roku.

– Ciągle jesteśmy w kryzysie. Jednym z najboleśniejszych przejawów kryzysu są upadłości przedsiębiorstw. Być może zabrzmi to brutalnie, ale byłoby dziwne, gdy liczba upadłości w okresie kryzysu nie rosła. Natomiast największa dynamika tych upadłości jest w sferze usług. (…) Należy przypuszczać, że są to te usługi, które obejmowały najdłuższy okres lockdownu wtedy, kiedy niektóre branże, niektóre działy były całkowicie wyłączone i dlatego nie uzyskiwały przychodu – podkreślił Henryk Wnorowski.  

Do złych parametrów dochodzi jeszcze sytuacja, w której Polska ma jedną z najwyższych inflacji w całej Unii Europejskiej. [zobacz więcej] 

Rzeczywiście inflacja w Polsce (można powiedzieć) jest dosyć wysoka, jak na doświadczenia ostatnich lat. Zwłaszcza że w latach 2014-2017 mieliśmy całkiem długi okres, ponad dwuletni okres deflacji w Polsce (wcześniej niespotykany). Teraz mamy inflację powyżej 4 procent. Powinniśmy zwrócić uwagę, że inflacja na początku tego roku w pierwszych miesiącach była wyższa, nawet przekraczała 5 proc., więc można przypuszczać, że została ona wygenerowana przez pewne czynniki przejściowe. Zwykle tak się dzieje, że na początku roku tzw. monopoliści naturalni podnoszą ceny (…) Można przypuszczać, że inflacja będzie wygasała w kolejnych miesiącach – wskazał gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z audycji „Aktualności dnia” z prof. Henrykiem Wnorowskim dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

 

drukuj