Podczas sobotniej konwencji we wsi Święte Nowaki politycy PiS zadeklarowali, że będą bronić polskich lasów
Prawo i Sprawiedliwość przestrzega przed prywatyzacją lasów. Jasna deklaracja w ich obronie wybrzmiała podczas sobotniej konwencji.
PiS kontynuuje swoją ofensywę programową. W sobotę odbyła się kolejna konwencja z cyklu „Alternatywa 2.0” Była ona poświęcona środowisku, klimatowi i polityce energetycznej. Z wsi Święte Nowaki popłynęła jasna deklaracja w obronie Lasów Państwowych.
– Formacja polityczna, której jestem szefem, jest, radykalnie była – i to czynnie była – przeciwko prywatyzacji Lasów Państwowych – przypomniał prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
Cały czas istnieją zakusy prywatyzacji polskich lasów, które są naszym dziedzictwem kulturowym, ale też ogromnym zasobem gospodarczym. Zajmują one niemal 1/3 powierzchni naszego kraju. Dzisiaj lasy stoją przed poważnymi zagrożeniami zewnętrznymi i wewnętrznymi.
– Dzisiaj obszar leśnictwa jest przypisany do państwa członkowskiego i problemem generalnie w naszej energetyce, polityce klimatycznej, leśnictwie, przyrodzie jest to, że dochodzi do zawłaszczania kompetencji przez organy unijne także w sektorze leśnictwa. A las to jest ziemia. To jest ziemia, to jest własność nas wszystkich, Polaków. I nie może być tak, że my w pewnym momencie jako Polacy tracimy sterowność nad jedną trzecią kraju – zaznaczył poseł PiS, Paweł Sałek.
Rząd Donalda Tuska uderza w lasy pod przykrywką ochrony przyrody. Lasy są też osłabiane finansowo, a to prosta ścieżka do ich prywatyzacji – mówił doradca prezydenta Karola Nawrockiego, Sławomir Mazurek.
– Robi się to już w imieniu tego, o czym postulują aktywiści. Wyłączać, wyrzucać człowieka z lasu, zamykać las przed człowiekiem i temu służą rezerwaty – wskazał Sławomir Mazurek.
To między innymi tworzenie przez resort środowiska tzw. lasów społecznych. Kryje się pod tym wyłączenie z użytkowania setek hektarów lasów. Co więcej, w ramach budowy Zielonej Tarczy Wschód wyłączonych ma zostać ponad 700 tysięcy hektarów lasów. Poważnym zagrożeniem dla Polski jest także system handlu emisjami. PiS proponuje wyjście naszego kraju z ETS-u.
– Wychodzimy z ETS-u i ciągniemy za sobą kraje Unii Europejskiej. Nie wchodzimy także i nie pozwalamy na przyjęcie, na wdrożenie ETS-u II, tego budynkowego i paliwowego – podkreślił kandydat PiS na premiera, prof. Przemysław Czarnek.
Unia Europejska nie zwalnia tempa. Planowany jest ETS3 w rolnictwie, który – jak alarmują eksperci – doprowadzi do upadku polskiego rolnictwa.
TV Trwam News




