fot. PAP/Leszek Szymański

H. Szydełko z PiS: Wierzę, że większość z nas nie jest tu dla pieniędzy

Być wybrańcem narodu to nie tylko zaszczyt i przywilej, ale też służba i odpowiedzialność; wierzę, że większość z nas nie jest tu dla pieniędzy – mówiła poseł PiS Halina Szydełko podczas wtorkowej debaty w Sejmie nad projektem, który przewiduje obniżenie o 20 proc. uposażeń parlamentarzystów.

Halina Szydełko oceniła, że wynagrodzenia parlamentarzystów „nie należą do najniższych i umożliwiają godne życie”.

„Wierzę, że większość z nas nie jest tu dla pieniędzy” – zaznaczyła.

Posłanka Prawa i Sprawiedliwości przekonywała, że choć opozycja mówi o chciwości władzy, to „właśnie posłom opozycji trudno jest rozstać się z 20 proc. uposażenia i dlatego zapowiadają oni, że nie wezmą udziału w głosowaniu” nad tym projektem.

„Jeden z posłów opozycji, wyrażając swoje oburzenie w związku z proponowaną ustawą, powiedział, że taka obniżka jest niedopuszczalna, ponieważ jesteśmy wybrańcami narodu. Zapomniał tylko, że być wybrańcem narodu to nie jest tylko zaszczyt i przywilej, ale przede wszystkim służba i odpowiedzialność. A jeśli społeczeństwo dziś tak ocenia i stwierdza, że należy obniżyć uposażenia posłów i senatorów, to należy się zastanowić dlaczego” – dodała Halina Szydełko.

Według niej, taka ocena pracy posłów wynika z jakości prowadzonej przez nich debaty publicznej. Przywoływała sytuacje, gdy posłowie opozycji „rzucali w Sejmie papierami”, „wykorzystywali pytania w Sejmie do dyskusji nie na temat”, „gasili światła podczas posiedzeń komisji”, czy blokowali mównicę sejmową.

„Agresywne zachowanie nie pozostaje bez oceny społeczeństwa i tę ocenę trzeba uszanować” – podkreśliła posłanka.

Przywołała też słowa ks. Piotra Skargi: „Swoich pożytków zapomniawszy, powinniśmy jej (Ojczyźnie) godnie i z szacunkiem służyć”. Halina Szydełko zapowiedziała, że w ramach realizacji tej maksymy posłowie PiS zagłosują za projektem o obniżce uposażeń.

PAP/RIRM

drukuj