fot. PAP/Paweł Supernak

Przyszłość rządzącej koalicji wciąż nierozstrzygnięta

Prawo i Sprawiedliwość czeka na odpowiedź Solidarnej Polski na warunki, jakie prezes Jarosław Kaczyński przedstawił Zbigniewowi Ziobro. Rozmowy we własnym gronie prowadziła dziś Solidarna Polska, ale ich szczegóły nie są znane.

Kolejny dzień rozmów o przyszłości Zjednoczonej Prawicy bez konkretnych rozstrzygnięć.

– Na dzisiejszym spotkaniu kierownictwa PiS omawiano m.in. możliwe scenariusze polityczne, ale także sprawy wewnątrzpartyjne, jak choćby kwestie związane z organizacją kongresu partii – podała rzecznik PiS Anita Czerwińska.

Odniosła się także do poniedziałkowego spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z liderem Solidarnej Polski Zbigniewem Ziobro. To na nim prezes PiS przekazał warunki dalszego trwania koalicji.

– Piłka jest cały czas po stronie Solidarnej Polski i wszystko zależy od ich decyzji. (…) Prawo i Sprawiedliwość jest gotowe na wszelkie scenariusze, zależy nam na współpracy, by móc realizować program, ale musi to być współpraca konstruktywna – zaznaczyła Anita Czerwińska.

Warunki PiS nie zostały ujawnione – podkreślił Sebastian Kaleta z Solidarnej Polski.

– Nie są to sprawy, nie są to warunki, które pojawiały się w mediach, jak np. kwestia związana z Prokuraturą Krajową czy Ministerstwem Sprawiedliwości – wskazał Sebastian Kaleta.

Dziś odbyło się również spotkanie zarządu Solidarnej Polski.

„Zakończyło się spotkanie zarządu Solidarnej Polski. Prezes @ZiobroPL z upoważnieniem do dalszych rozmów w sprawie zasad współpracy przy realizacji naszego wspólnego programu Zjednoczonej Prawicy.” – napisał na Twitterze rzecznik Solidarnej Polski Jan Kanhtak.

Według rzecznika PSL Miłosza Motyki, do rozpadu Zjednoczonej Prawicy nie dojdzie.

– Nie mają tak naprawdę z kim innym rozmawiać, są na siebie skazani, więc na pewno się dogadają – ocenił Miłosz Motyka.

Innego zdania jest PO, która w ubiegłym tygodniu zapowiedziała przygotowania do przedwczesnych wyborów. Nawet jeśli dojdzie do porozumienia, to będzie ono chwiejne – mówił rzecznik partii Jan Grabiec. Problemem jest konflikt Zbigniewa Ziobry z premierem rządu Mateuszem Morawieckim.

– Myślę, że Zbigniew Ziobro będzie walczył o swoją pozycję polityczną, że ta walka nie skończy się ani w tym tygodniu, ani w przyszłym. Będzie trwała jeszcze wiele miesięcy – stwierdził Jan Grabiec.

Według mediów, coraz więcej polityków partii rządzącej namawia prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego do objęcia funkcji premiera. Jeśli do tego dojdzie, to tylko z woli prezesa – zaznaczył wicemarszałek Senatu Marek Pęk z PiS.

– Ma ogromne dokonania, ogromne osiągnięcia, ale jest na takim poziomie politycznym, że to on decyduje, jaką rolę w danej sytuacji pełni. Jeśli będzie chciał być premierem, wicepremierem to oczywiście będzie – powiedział Marek Pęk.

Rozpad Zjednoczonej Prawicy nie oznaczałby od razu powstania rządu mniejszościowego – zauważył politolog dr Jacek Sokołowski.

– Gdyby została Solidarna Polska usunięta z rządu, to pytanie, czy udałoby się doprowadzić w niej do rozłamu i ile osób by z niej przeszło? Czy udałoby się uzbierać jeszcze dodatkowych posłów? To jest kwestia 19 głosów – wskazał dr Jacek Sokołowski.

Jak dodał politolog Marcin Adamczyk, w przypadku doprowadzenia do przedterminowych wyborów PiS może nie odzyskać swojej świetności.

– Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę i zapewne pamięta jeszcze rok 2007, że przedterminowe wybory mogą nie pójść po jego myśli, bo zapewne partia Gowina czy Ziobry do parlamentu się nie dostanie –  zaznaczył Marcin Adamczyk.

Te przypuszczenia potwierdza najnowszy sondaż dla „Rzeczpospolitej”. Gdyby do wyborów doszło w najbliższą niedzielę, do parlamentu dostałoby się PiS, KO, Konfederacja i Lewica. Swoich posłów nie miałoby PSL, SP i Porozumienie.

TV Trwam News

drukuj