fot. twitter.com

Obowiązkowa solidarność krajów UE ws. migracji

Komisja Europejska chce obowiązkowej solidarności wśród państw członkowskich w prawie dotyczącym migracji i systemu azylowego. Reforma obejmie też kwestie deportacji.

We wtorek wieczorem budynek Komisji Europejskiej został podświetlony barwami tęczy jako odpowiedź na rzekome „strefy wolne od LGBT”. Na budynku można było przeczytać hasła: „Czas zamienić słowa w czyny. Stop strefom wolnym od LGBT w Polsce” czy „Nie jesteśmy ideologią, jesteśmy obywatelami Polski”.

To happening totalnie oderwany od rzeczywistości – podkreślił europoseł Ryszard Czarnecki, przypominając jednocześnie, co na temat małżeństwa mówi polska konstytucja.

– Gwarantuje to, że małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny. Gwarantuje pomoc dla rodzicielstwa. Myślę więc, że ten happening jest częścią pewnego wirtualu. On nie ma nic wspólnego z realem w Polsce, rzeczywistością –  wskazał polityk.

Z kolei w środę w tym budynku przedstawiono propozycje reformy ustawy migracyjnej. Prace nad paktem dla migracji trwały od miesięcy i spowodowały wiele podziałów wśród członków wspólnoty.

– To nie do pomyślenia, że ​​ta Europa w 2020 roku nadal nie ma właściwej, jednolitej, spójnej polityki migracyjnej i azylowej. Mamy nadzieję, że dzisiaj jest początek procesu, który nas tam zaprowadzi – powiedział wiceprzewodniczący KE Margaritis Schinas.

Poprzednie propozycje takiego porozumienia nie przyniosły.

– Polityka migracyjna proponowana przez Angelę Merkel okazała się absolutnym niewypałem. Obniżyła poczucie bezpieczeństwa obywateli UE i spowodowała ogromne przeludnienie w obozach, szczególnie na wyspach greckich – podkreśliła europoseł Jadwiga Wiśniewska.

To wtedy do UE przedostało się prawie 2 mln nielegalnych migrantów. Teraz dotyczy to tylko ok. 140 tys. osób. Jednak 2/3 z nich nie kwalifikują się do azylu. To stwarza potrzebę wzmocnienia granic Unii – podkreśliła Jadwiga Wiśniewska. Zapewniła, że polski rząd nie zgodzi się na przymusową relokację. KE wie, że kraje takie jak Polska czy Węgry – takich przepisów nie poprą. Dlatego proponuje „obowiązkową solidarność”.

– Pakiet ten odzwierciedla sprawiedliwą i rozsądną równowagę między odpowiedzialnością a solidarnością wśród państw członkowskich. Wszyscy dzielimy korzyści, wszyscy dzielimy ciężar. Pakiet ten odzwierciedla również bardzo pragmatyczne i realistyczne podejście. Wiemy, że musimy budować zaufanie między członkami. Obywatele są przekonani, że możemy to zrobić jako Wspólnota – powiedziała Ursula von der Leyen, przewodnicząca KE.

W ramach tzw. obowiązkowej solidarności, państwa członkowskie miałyby obowiązek wspomóc państwo, które nie chce przyjmować migrantów. Pomoc miałaby odbywać się poprzez relokacje lub deportacje zwane tutaj „sponsorowanymi powrotami”. Jeśli taka deportacja nie doszłaby do skutku, kraj byłby zobowiązany relokować te osoby do siebie. Cały pakt dla migracji i azylu zawiera 450 stron. O ostatecznym kształcie dokumentu zadecydują negocjacje Parlamentu Europejskiego z krajami członkowskimi.

TV Trwam News

drukuj