fot. Maciej Wilk

M. Wilk ze Stołecznej Operacji Referendalnej: Naszą akcją wysyłamy sygnał do wszystkich samorządowców – chcemy wyższej jakości zarządzania miastem

Kraków dał nam przykład, że się da, że zdyscyplinowanie włodarzy, samorządowców jest możliwe. Naszą akcją przede wszystkim chcemy wysłać sygnał do wszystkich samorządowców, że chcemy czegoś więcej, że chcemy wyższej jakości instytucji, wyższej jakości zarządzania miastem – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Maciej Wilk, współtwórca i główny koordynator Stołecznej Operacji Referendalnej, prezes Fundacji Polskiego Rozwoju oraz Stowarzyszenia „Tak dla CPK”.

Od 30 lipca trwa Stołeczna Operacja Referendalna – akcja dążąca do odwołania prezydenta stolicy, Rafała Trzaskowskiego, oraz rady miasta stołecznego Warszawy. Zbiórka podpisów zakończy się 28 września bieżącego roku.

Wcześniej w tym roku na drodze referendum udało się odwołać prezydenta Krakowa.

– Kraków dał nam przykład, że się da, przykład, że zdyscyplinowanie włodarzy, samorządowców jest możliwe. Natomiast w Warszawie od wielu lat już narastało niezadowolenie z agendy realizowanej przez władze miasta (…). Mówię tutaj o Strefie Czystego Transportu, o likwidacji miejsc parkingowych, o zwężaniu ulic, o niezajmowaniu się w ogóle kwestią mieszkań komunalnych, o dawaniu wolnej ręki deweloperom windującym ceny mieszkań do 25 tys. zł za metr kwadratowy i tym podobnych. Dodatkowo obserwowaliśmy od ośmiu lat prezydenta Warszawy, który de facto zawsze traktował to stanowisko jako trampolinę do prezydentury Polski. Dwukrotnie stawał w wyborach, dwukrotnie na pół roku porzucał swój urząd, pogrążając się w kampanii i mówiąc publicznie do mediów, że bywa raz w tygodniu w ratuszu i że to rzekomo ma wystarczyć do efektywnego zarządzania miastem. My mówimy, że nasze miasto było bez gospodarza przez ostatnie osiem lat i naszą akcją przede wszystkim chcemy wysłać sygnał do wszystkich samorządowców, że chcemy czegoś więcej, że chcemy wyższej jakości instytucji, wyższej jakości zarządzania miastem – podkreślał Maciej Wilk.

Czarę goryczy przelała skandaliczna afera dotycząca SOR-u w warszawskim Szpitalu Południowym, gdzie koordynator powiązany z warszawskim środowiskiem Koalicji Obywatelskiej dopuścił się szeregu rażących zaniedbań, prowadzących w niektórych przypadkach do śmierci pacjentów. To właśnie do tej sytuacji nawiązuje nazwa inicjatywy, którą również można skrócić do akronimu SOR.

Aby referendum ws. odwołania władz Warszawy się odbyło, organizatorzy Stołecznej Operacji Referendalnej muszą zebrać 130 tys. ważnych podpisów. Aby zaś referendum było ważne, do urn musi pójść pół miliona mieszkańców stolicy.

– To są wszystko bardzo wysoko zawieszone poprzeczki, ale odsyłam do wydarzeń ostatnich dni. Proszę zobaczyć – widać jakąś niesłychaną zupełnie aktywność Rafała Trzaskowskiego w ostatnich czternastu dniach, kiedy trwa nasza akcja. Ona już przynosi dobre rezultaty, bo już teraz włodarz miasta zobaczył, że nie może sobie dłużej pozwalać na bezład i bezczynność, tylko faktycznie są konkretne zadania, konkretne obowiązki, z których musi się wywiązywać. Więc liczę, że nasza akcja, niezależnie od jej finalnego wyniku, wyśle sygnał nie tylko do samorządu warszawskiego, ale do wszystkich samorządów, że to jest konkretna służba, konkretna praca, konkretna odpowiedzialność przed wyborcami, z której należy rozliczać się codziennie, a nie tylko raz na osiem lat – mówił główny koordynator Stołecznej Operacji Referendalnej.

Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że Stołeczna Operacja Referendalna to inicjatywa całkowicie oddolna.

– Jesteśmy ruchem całkowicie oddolnym. Jesteśmy grupą 21 obywateli, mieszkańców Warszawy, którzy zainicjowali akcję zbierania podpisów i po nazwiskach wręcz widać, że jesteśmy grupą osób z szerokim spektrum poglądów. Od Jana Śpiewaka i organizacji spółdzielczych, lokatorskich, czyli bardzo mocno – powiedziałbym – lewicowych, do prawicowych działaczy, takich jak Józef Orzeł, Bronisław Wildstein czy publicysta Rafał Ziemkiewicz. Łączy nas jedno – chcemy więcej, chcemy mieć lepszą do życia naszą ukochaną stolicę – zaznaczył rozmówca Radia Maryja.

Maciej Wilk wskazał, że można pomóc na różne sposoby, w tym zostając wolontariuszem, przy czym nie trzeba stać na rogu ulicy z kartą do zbierania podpisów.

– Można wejść na naszą stronę [sor.waw.pl] i tam pobrać kartę do podpisów, wydrukować ją, podpisać się samodzielnie, dać sąsiadom, rodzinie, znajomym i wysłać na wskazany na naszej stronie adres pięć-dziesięć podpisów. Będzie to już bardzo istotna cegiełka do naszego końcowego sukcesu. Jest oczywiście również możliwość wsparcia nas finansowo. Każda opłata – dziesięć, dwadzieścia czy pięćdziesiąt złotych – pozwala nam drukować kolejne karty, kolejne ulotki, kolejne materiały, które pomagają nam rozpropagować naszą akcję. Więc wszystkie informacje zawarte są na www.sor.waw.pl. Tam jest też lista wszystkich punktów działających danego dnia na terenie całego miasta i serdecznie Państwa zapraszam zarówno do punktów, jak i do samodzielnego drukowania kart, wypełniania ich i przesyłania nam pocztą – podkreślił główny koordynator Stołecznej Operacji Referendalnej.

Gość „Aktualności dnia” zapewnił, że Stołeczna Operacja Referendalna nie przetwarza w żaden sposób danych osobowych osób, które złożyły podpisy.

Całość rozmowy z Maciejem Wilkiem jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj