Rzym: podziękowano za misję ambasadora A. Kwiatkowskiego
W Kościele nazywa się to po prostu posługą i służbą – powiedział w homilii ks. bp Marek Marczak, sekretarz generalny KEP, podczas Mszy św. dziękczynnej za kończącą się misję ambasadora RP przy Stolicy Apostolskiej, Adama Kwiatkowskiego. W kościele pw. św. Stanisława w Rzymie dziękowano za jego pracę na rzecz relacji Polski ze Stolicą Apostolską oraz za obecność i zaangażowanie w życie polskiej wspólnoty w Wiecznym Mieście.
Dziękczynienie za lata służby
Rodzina, przyjaciele, siostry zakonne, kapłani posługujący na co dzień w Rzymie i Watykanie oraz Polacy mieszkający w stolicy Włoch podczas Eucharystii dziękowali za cztery lata służby dyplomatycznej Adama Kwiatkowskiego przy Stolicy Apostolskiej.
Homilię wygłosił sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, ks. bp Marek Marczak. Nawiązując do biblijnego obrazu winnicy, wskazał, że Królestwo Boże wymaga troski, pracy i gotowości do przynoszenia owoców. Dotyczy to każdego człowieka, niezależnie od zajmowanego stanowiska czy pełnionej funkcji.
„W Kościele nazywa się to służbą”
Odnosząc się bezpośrednio do ambasadora, ks. bp Marczak mówił o wdzięczności za „takiego ducha – oddawania siebie na rzecz innych”. Wskazał na jego pracę na rzecz budowania „dobrych i coraz lepszych relacji między Rzecząpospolitą Polską a Stolicą Apostolską”.
„W sercach wszystkich tu obecnych jest wdzięczność Panu Bogu za pana pracę, którą w Kościele nazywa się po prostu posługą i służbą” – mówił sekretarz generalny KEP.
Punktem odniesienia dla tak rozumianej służby – wskazywał – jest Chrystus, który „ogołocił samego siebie” i oddał życie za innych. Dlatego niezależnie od tego, czy ktoś jest ambasadorem, biskupem, kapłanem, osobą konsekrowaną czy świecką, pozostaje to samo pytanie: „Co ja z siebie daję innym?”
„Czy moje życie toczy się w kluczu ofiarowania siebie innym, czy wręcz przeciwnie: jestem bogiem i mnie się należy wszystko, bo jestem tym, kim jestem, zajmuję stanowisko, jakie zajmuję?” – pytał ks. bp Marczak.
Ambasador Kwiatkowski: stworzyliśmy piękną wspólnotę
Po Eucharystii spotkanie kontynuowano w Auli Jana Pawła II. Ambasador w swoim przemówieniu podkreślił, że owoce jego misji były możliwe dzięki współpracy wielu osób. Dziękował polskim kardynałom, biskupom i kapłanom, osobom konsekrowanym oraz świeckim pracującym w Sekretariacie Stanu i Kurii Rzymskiej.
„Gdyby nie wasze rady i pomoc, nie udałoby się nam osiągnąć tak wiele w ciągu tych ostatnich czterech lat, które spędziliśmy tutaj w Watykanie i Rzymie” – powiedział.
Szczególnie dziękował za codzienną obecność i modlitwę polskiej wspólnoty w Wiecznym Mieście.
„Dziękujemy za wasze modlitewne wsparcie, za to, że stworzyliśmy piękną wspólnotę. Wspólnotę dumną z naszych polskich i chrześcijańskich korzeni” – mówił ambasador Kwiatkowski.
Jak podkreślił, kończąca się misja dyplomatyczna nie przekreśla relacji zbudowanych w Rzymie: „Jestem przekonany, że kolejne pomysły, które będziemy wspólnie realizować, są wciąż przed nami”.
Nie tylko formalna dyplomacja
Przełożony generalny pallotynów, ks. Zenon Hanas SAC, zwrócił uwagę przede wszystkim na relacje, które udało się zbudować podczas kończącej się misji.
„Udało się zbudować tak wiele pięknych relacji, tak głębokich więzi, które nie są tylko formalną dyplomacją, ale przyjaźnią” – mówił.
Podziękował również ambasadorowi za otwartość polskiej placówki i współpracę ze środowiskiem polskich duchownych i osób konsekrowanych w Rzymie.
Vatican News


