Senat odkłada głosowanie nad kandydaturą dr. Mateusza Szpytmy na prezesa IPN
Senat odłożył głosowanie na prezesa IPN do kolejnego posiedzenia. Różnice stanowisk w koalicji rządzącej wskazują, że jego wybór pozostaje niepewny.
W ubiegły piątek dr Mateusz Szpytma uzyskał zgodę Sejmu na pełnienie funkcji prezesa IPN. Jednak w Senacie nie pochylono nad tą sprawą. Marszałek Senatu odpowiedziała, dlaczego głosowanie nawet nie znalazło się w porządku obrad.
– My nie mamy terminu, w którym powinniśmy to rozpatrzyć. Robimy to na następnym, prawdopodobnie na następnym posiedzeniu. Tutaj nie ma pośpiechu. Ja mówię, że w Senacie na pewno odbędzie się dyskusja o tym, jak powinien wyglądać i funkcjonować IPN – mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska, marszałek Senatu.
Michał Nieznański z Konfederacji przypomniał, że Sejm również nie śpieszył się z głosowaniem prezesa IPN.
– Przypomnę, że wcześniej przez trzy posiedzenia Sejmu ten punkt był ściągany z harmonogramu. Poczekali, aż dogada się PO z PSL-em. Być może są odpowiednie jakieś rozmowy, które mają doprowadzić do tego, żeby szefa IPN-u wybrać – powiedział Michał Nieznański.
PSL popiera kandydaturę dr. Mateusza Szpytmy. Poprze ją więc w Senacie Waldemar Pawlak.
– Biorąc pod uwagę jego cechy charakteru, cechy osobiste, w moim przekonaniu nie jest osobą zacietrzewioną, jest bardzo merytoryczny, więc jak najbardziej warto brać jego kandydaturę pod uwagę przy wyborze na prezesa Instytutu Pamięci Narodowej – zauważył senator Waldemar Pawlak.
Stanowczo odmienne stanowisko ma Lewica.
– Lewica nie zagłosuje za tym kandydatem – oznajmiła krótko wicemarszałek Senatu z Lewicy, Magdalena Biejat.
Lewica i KO będzie chciały zablokować kandydaturę doktora Mateusza Szpytmy.
– Ta kandydatura nie odpowiada moim oczekiwaniom wobec osoby, która powinna pełnić tę funkcję, ale tę decyzję podejmą senatorowie po dyskusji – zaznaczyła marszałek M. Kidawa-Błońska.
Kolejne tygodnie to czas na rozmowy z koalicjantami. Pojawia się pytanie czy takie rozmowy wniosą coś nowego oraz czy wybór nowego szefa IPN wywoła kryzys w relacjach koalicjantów.
– Z punktu widzenia naszego środowiska, które opowiada się za panem doktorem Szpytmą i będzie na niego głosować, zawsze ten tydzień więcej to jest czas na jakieś rozmowy i szukanie jakiejś większości. Aczkolwiek po deklaracji premiera Tuska uważam, że te szanse są bardzo niewielkie – podsumował Jan Filip Libicki, senator PSL.
Działania podejmowane przez Koalicję Obywatelską sugerują, że partia rządząca chciałaby przejąć IPN, co grozi upolitycznieniem instytucji.
Następne posiedzenie Senatu jest zaplanowane na początek sierpnia.
TV Trwam News



