fot. pl.wikipedia.org

IPN odpowiada na skandaliczny tekst Jana T. Grossa

W dzisiejszym wydaniu niemieckiego dziennika „Die Welt” został opublikowany list wiceprezesa IPN. Instytut jasno odpowiada na zarzut Grossa o „domniemanej współczesnej ksenofobii Polaków w kontekście II wojny światowej”. „Żadnego poczucia wstydu” możemy przeczytać w jego treści.

Jak zaznacza IPN, Gross cały tekst rozpoczyna od kłamstwa, że Polacy w czasie wojny zabili więcej Żydów niż Niemców.

Instytut podkreślił, że „Polskie Państwo Podziemne jasno określiło swój stosunek do ludobójstwa na ludności żydowskiej, przenalizując zbrodnie i denuncjacje. W jego ramach działała, m.in. Rada Pomocy Żydom „Żegota”. To Jan Karski przewiózł raport o Holocauście dla władz polskich i angielskich, następnie przedstawił go prezydentowi Rooseveltowi” – czytamy w liście IPN.

To, co napisał Gross, jest kolejnym skandalem zakłamywania historii – zauważa historyk, prof. Włodzimierz Suleja.

Przede wszystkim dlatego, że to, co powiedział, nie odpowiada w najmniejszym stopniu prawdzie. Była to teza rzucona dla potrzeb niepolskiej propagandy. Prawdopodobnie realizowanej dla jakichś celów nie naszej polityki historycznej. Teza, która nie ma ani pokrycia w faktach, ani pokrycia w jakichkolwiek badaniach prowadzonych na podobny temat. Możemy mówić, że wpisuje się to w ciąg wcześniejszych ujęć odnoszących się do relacji polsko-żydowskich, ujęć również nieprawdziwych, również krzywdzących i jako takie, powinna ta wypowiedź – jako kontynuacja określonego trendu – spotkać się z bardzo rzeczową i jednoznaczną repliką z naszej strony. Są instytucje kraju, które mają obowiązek dbania o dobre imię Polski i Polaków – mówi Włodzimierz Suleja.

Reduta Dobrego Imienia zapowiedziała złożenie doniesienia do prokuratury ws. skandalicznego artykułu Jana Tomasza Grossa. Jego wypowiedź padła w kontekście oporu Polski przeciwko przyjmowaniu imigrantów.

RIRM

drukuj