fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] Prof. H. Wnorowski o polskiej gospodarce w dobie pandemii: Dobrze by było, gdybyśmy od drugiego kwartału tego roku wrócili do normalnego reżimu

Dobrze by było, gdybyśmy od drugiego kwartału tego roku wrócili do normalnego reżimu. To jest bardzo ważne (…). Przedsiębiorców są miliony i funkcjonują oni w różnych branżach. Niestety ci, którzy mają swoje biznesy ulokowane w wyłączonych branżach, są w bardzo trudnej sytuacji. Wiadomo, że przedsiębiorstwo zarabia tylko wtedy, gdy prowadzi działalność. Jeśli branża jest zamknięta, to jest to bardzo dyskomfortowa sytuacja – powiedział prof. dr hab. Henryk Wnorowski, ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku, podczas „Rozmów niedokończonych” w TV Trwam.

Prof. Henryk Wnorowski podsumował stan polskiej gospodarki podczas trwającej pandemii.

– Bardzo spokojnie wystawiam na początku 2021 roku ocenę dobrą. Tak jak zaznaczyliśmy w temacie naszego programu, niestety to już mija rok, kiedy przychodzi nam się mierzyć z pandemią, która przyszła do nas w ciągu kilku miesięcy. Kiedy dowiedzieliśmy się o niej, to być może na początku nie liczyliśmy się z tym, iż ona do nas przyjdzie, a jednak zawitała do nas w marcu. Pandemia dotyka wszystkich sfer życia społecznego i gospodarczego. Podsumowanie roku funkcjonowania w kryzysie to bardzo trudne zadanie. Chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że kryzys nie minął. On zaczął się na początku marca 2020 roku i trwa – wskazał gość TV Trwam.

Ekonomista zwrócił uwagę na polskie sukcesy w dobie kryzysu.

– Myślę, że są dwie perspektywy do takiej oceny. Jedna to perspektywa porównawcza z innymi gospodarkami nam najbliższymi, czyli europejskimi. Druga to perspektywa porównawcza z tym, czego się spodziewaliśmy, jak kreśliliśmy rzeczywistość na początku kryzysu, kiedy byliśmy bardzo przerażeni. Jedno i drugie porównanie wychodzi bardzo dobrze – podkreślił gość „Rozmów niedokończonych”.

Ekonomista z Uniwersytetu w Białymstoku odniósł się do zarzutów ugrupowań opozycyjnych dotyczących funkcjonowania gospodarki w dobie pandemii SARS-CoV-2.

– Opinie opozycji są często formułowane, jakoby można było prowadzić politykę gospodarczą w taki sposób, aby w czasie kryzysu nikt nie poczuł „bólu”. Oczywiście takiej możliwości w ogóle nie ma. Kryzys jest sytuacją gospodarczą, która dotyka funkcjonujących podmiotów. Można powiedzieć, że on musi boleć, a gospodarka jest bardzo złożonym organizmem. Musimy mieć świadomość, że nasza ojczysta gospodarka jest podzielona na ponad 350 branż i kryzys nie dotyka wszystkich w równym stopniu, więc sytuacja jest warunkowana bardzo wieloma czynnikami. Poradziliśmy sobie w pierwszym okresie na ocenę dobrą. To jest bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich, że nie musimy specjalnie obawiać się o to, co wydarzy się w 2021 roku – mówił prof. Henryk Wnorowski.

Dramatyczna jest jednak sytuacja polskich przedsiębiorców, których działalność  wciąż pozostaje zamknięta.

– Dobrze by było, gdybyśmy od drugiego kwartału tego roku wrócili do normalnego reżimu. To jest bardzo ważne (…). Przedsiębiorców są miliony i funkcjonują oni w różnych branżach. Niestety ci, którzy mają swoje biznesy ulokowane w wyłączonych branżach, są w bardzo trudnej sytuacji. Wiadomo, że przedsiębiorstwo zarabia tylko wtedy, gdy prowadzi działalność. Jeśli branża jest zamknięta, to jest to bardzo dyskomfortowa sytuacja, która nie pozwala na, aby mogła być przedłużana – powiedział ekonomista.

Pandemia wpłynęła także na rekordowe deficyty budżetowe.

– Tak duże deficyty w dwóch kolejnych latach zostawią ślad w długu publicznym, ale prawda jest taka, że ostatnie 6 lat poprawy sytuacji ze ściągalnością podatków doprowadziły do tego, iż dosyć mocno oddaliliśmy się – jeśli chodzi o poziom zadłużenia – od progów ostrożnościowych (…). Moim marzeniem jest to, aby rok 2021 był autentycznie ostatnim rokiem kryzysu, żebyśmy w 2022 roku zaczęli bardzo szybko rosnąć – podsumował prof. Henryk Wnorowski.

radiomaryja.pl

drukuj