fot. PAP/Łukasz Gągulski

[TYLKO U NAS] M. Przeworska o trwających protestach rolników i sadowników: Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy

Chciałabym poprosić rządzących, którzy obserwują sytuację, aby skupili się na powodach, które wpływają na to, że rolnicy decydują się na tak dramatyczne kroki. Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie mogli zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać gdzieś ciągnikiem, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy (…). Bardzo często słyszymy, iż trzeba wspierać małe, rodzinne gospodarstwa, a potem okazuje się, że jak przechodzimy do szczegółów, to to wsparcie nie do końca wygląda tak, jak wyglądać powinno – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Drugi dzień trwają protesty rolników z AgroUnii [czytaj więcej], do których dołączyli w środę sadownicy. Do sprawy odniosła się Monika Przeworska z Instytutu Gospodarki Rolnej.

– Chciałabym poprosić rządzących, którzy obserwują sytuację, aby skupili się na powodach, które wpływają na to, że rolnicy decydują się na tak dramatyczne kroki. Rolnikom bardzo trudno jest tak zorganizować pracę, aby swobodnie mogli zostawić swoje gospodarstwa na 1-2 dni i jechać gdzieś ciągnikiem, aby protestować. Jeśli ci ludzie to robią, to jest to krzyk rozpaczy – mówiła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Na jedność rolników bardzo pozytywnie wpłynęły plany wprowadzenia tzw. „Piątki dla zwierząt”.

– Po tym, co stało się z „Piątka dla zwierząt”, polskie rolnictwo jest bardzo skonsolidowane. Chyba pierwszy raz od bardzo wielu lat jest tak, że jak coś złego dzieje się w jednym sektorze, to reszta rolników nie patrzy biernie, tylko stara się brać czynny udział w protestach, dyskusjach w internecie – podkreśliła gość „Aktualności dnia”.

Problemem dla rolników jest afrykański pomór świń.

– Rolnicy protestują przede wszystkim dlatego, że sytuacja związana z ASF-em jest bardzo trudna. Rolnicy żyjący w strefach występowania choroby zyskują cenę w skupach o 1-1,5 zł mniej. Dodatkowo nakładane są nich kolejne obciążenia związane z bioasekuracją, a nie każde gospodarstwo podoła spełnieniu tych oczekiwań – oznajmiła Monika Przeworska.

– Bardzo często słyszymy, iż trzeba wspierać małe, rodzinne gospodarstwa, a potem okazuje się, że jak przechodzimy do szczegółów, to to wsparcie nie do końca wygląda tak, jak wyglądać powinno – dodała.

O podjęcie rozmów z rolnikami zaapelował także Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa.

Całą audycję „Aktualności dnia” z udziałem Moniki Przeworskiej można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj