Sąd podważył człowieczeństwo 9-miesięcznego dziecka

Sąd Rejonowy w Białymstoku odmówił dziecku w 39. tygodniu życia prawa do człowieczeństwa. Pacjentka – na skutek prawdopodobnego zaniedbania lekarskiego – straciła córkę w 39. tygodniu ciąży. Sprawę opisuje „Nasz Dziennik”.

Kobieta nie czuła ruchów dziecka, trafiła do szpitala. Lekarze nie wykryli żadnych komplikacji. Dopiero w postępowaniu sądowym biegli wykazali, że nie wykonano dostatecznych badań, które w tym przypadku wskazywały na potrzebę cesarskiego cięcia.

Sprawa trafiła do białostockiej prokuratury. Ta jednak umorzyła postępowanie, uznając, że według Kodeksu karnego nienarodzone dziecko nie jest „człowiekiem”. Dziecko miało już wagę i wzrost noworodka.

To kolejna bulwersująca spawa, która pokazuje, że o życiu ludzkim decyduje się na mocy arbitralnych ustaw czy orzeczeń sądów – mówi ks. prof. Paweł Bortkiewicz, bioetyk.

To jest ewidentny przykład myślenia i działania totalitarnego, w którym przyznaje się bądź odmawia godności człowieka określonym osobom. To jest oczywiście cywilizacja barbarzyńska. Przyjmowanie i stawanie na gruncie takich postaw to stawanie na gruncie cywilizacji barbarzyńskiej – cywilizacji, która kwestionuje pojęcie godności osoby ludzkiej. (…) Jeżeli czynimy to na zasadzie arbitralnej, to musimy liczyć się z tym, że ta arbitralność niekoniecznie będzie w rękach wyłącznie prawników, którzy w tym momencie orzekali, ale może przejść też w inne ręce, a więc jest to przykład dewastacji kultury prawnej, kultury moralnej; przykład, który budzi uzasadniony sprzeciw – tłumaczy ks. prof. Paweł Bortkiewicz.

Śledztwo trwało dwa lata. Postanowienie sądu rejonowego zaskarżyli prawnicy Instytutu Ordo Iuris. Jak wskazują, stanowisko Sądu Najwyższego, na jakie powołał się sąd rejonowy, straciło na swojej aktualności.

RIRM

drukuj