Wpisy

[TYLKO U NAS] M. Przeworska o nowym rozporządzeniu unijnym ws. chorób zwierząt: Na rolników, hodowców trzody chlewnej nakłada się nowe obostrzenia, ale nikt im tego w Polsce nie zakomunikował 

W przypadku Polski ze względu na to, że ASF u nas w kraju się już zadomowił, nie ma okresu przejściowego i na dobrą sprawę musimy pogodzić się z tym, że takie rozporządzenie zostało wprowadzone, a dokładnie decyzja wykonawcza, która faktycznie na rolników, hodowców zwierząt, hodowców trzody chlewnej nakłada nowe obostrzenia. Przy czym w Polsce jest to o tyle skomplikowane, że niestety zabrakło rzecznika praw rolnika, dlatego że to prawo weszło i tyle. Niestety, nikt rolnikom tego w Polsce nie zakomunikował – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski o 40. rocznicy bydgoskiego marca 1981: W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników tylko o interes całego narodu

W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników, którzy chcieliby sobie swój los poprawić, tylko o interes całego narodu. Trudno mówić o suwerenności państwa, suwerenności narodu, jeżeli brakuje żywności. Wówczas były wprowadzane kartki na żywność, na które notabene nie było pokrycia, więc ci rolnicy walcząc o polskie rolnictwo, o wytwarzanie żywności, o stabilność gospodarstw indywidualnych, chłopskich (…), walczyli o prawo do własnej działalności gospodarczej, ale robili to również na rzecz i w imieniu całego społeczeństwa – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

[NASZ TEMAT] Red. M. Miśko: Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem hodowców zwierząt futerkowych, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”

W przypadku odnalezienia jednej chorej norki na fermie, wybija się 40 tys. innych zwierząt i to bez odszkodowań. Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”. Jeżeli norka amerykańska jest tak niebezpieczna dla człowieka i w ogóle dla ludzkiej populacji, to pojawia się pytanie: Dlaczego wpuszcza się państwowych pracowników na fermy bez odpowiednich szczepień? Czy minister chce szafować życiem tych ludzi i przy okazji życiem polskich rolników i hodowców? Na to pytanie cały czas nie odnajdujemy odpowiedzi, nie tylko urzędowej, ministerialnej, ale i logicznej – mówił dla portalu Radia Maryja redaktor Marek Miśko, członek fundacji Polska Ziemia.

[TYLKO U NAS] J. Sachajko o sytuacji rolnika, u którego norek stwierdzono COVID-19: Rolnik traci w tej chwili dorobek życia i natychmiast powinien wiedzieć, że w ciągu 3-4 tygodni dostanie fundusze na przeżycie

Pan poseł Telus i Prawo i Sprawiedliwość już wcześniej mówili o próbie dyskusji o faktycznej kwocie, jaką należałoby wypłacić rolnikom, jeżeli chcielibyśmy zakazać hodowli zwierząt na futra. Teraz mówienie, że rozmawiamy, to jest tak samo, jak rozmawiamy o funduszu odszkodowawczym nazywanym przez PiS jako kompensacyjny za COVID-19. Ludzi szczepimy, a funduszu dalej nie ma. To jest zachowanie małego Kazia, że my rozmawiamy i coś będzie. Rolnik traci w tej chwili dorobek życia i natychmiast powinien wiedzieć, że w ciągu 3-4 tygodni dostanie fundusze na przeżycie, a nie rozmawiamy i będzie dobrze – mówił Jarosław Sachajko, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w rozmowie z TV Trwam.

[TYLKO U NAS] O. dr T. Rydzyk CSsR o sytuacji rolnika, na którego fermie norek stwierdzono SARS-CoV-2: Nie możemy godzić się na krzywdę jakiegokolwiek naszego rodaka. My Polacy jesteśmy jedną rodziną. Jeden drugiego musi wspierać

Znaleziono kilkanaście zakażonych norek i każą mu wybić wszystkie norki. Człowiek oszacował straty na 10 milionów złotych i nie dostanie żadnej pomocy, a jeszcze ma kredyty. Dlaczego o tym mówię? Nie możemy godzić się na krzywdę jakiegokolwiek naszego rodaka. My Polacy jesteśmy jedną rodziną. Jeden drugiego musi wspierać. To jest coś normalnego. Dlaczego weterynarze nie chcą jeszcze raz przeprowadzić testu? – mówił o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

[NASZ WYWIAD] M. Miśko o uboju norek z podejrzeniem zakażenia na Pomorzu: Rolnik został wywłaszczony. Dawniej nazywało się to bolszewizmem

Nie udało się uratować fermy norek na Pomorzu. Hodowca stracił cały majątek (ok. 10 mln zł) i nie może liczyć na odszkodowanie, mimo zapewnień o nagrodzie. Nagroda to nie są odszkodowania. To coś uznaniowego, a mówimy o wywłaszczeniu – powiedział red. Marek Miśko w rozmowie z Mateuszem Rzepeckim z portalu Radia Maryja. Dyrektor Polskiego Związku Futrzarskiego podkreślił, że to nie jest państwo prawa. To się w dawnych czasach nazywało bolszewizmem, wskazując, że cała sytuacja wygląda na inspirację z zagranicy.