Tańsze paliwo dzieli Polaków – jedni zyskują, inni liczą rosnące koszty
Obniżone ceny paliw cieszą zwykłych kierowców, ale wprowadzone przez rząd rozwiązania nie obejmują przedsiębiorców, rolników i samorządów. Bez wsparcia zostali też kierowcy tankujący gaz LPG.
Każdego dnia Ministerstwo Energii ogłasza maksymalne ceny paliw. Wprowadzona obniżka akcyzy i VAT-u przyciąga do Polski kierowców z sąsiadujących państw.
– Mamy szczęście, że mieszkamy niedaleko, więc możemy wpaść zatankować do Polski – wskazała Judith, kierowca z Niemiec.
Jeśli turystyka paliwowa się rozwinie, rozważany jest scenariusz wprowadzenia ograniczeń dla kierowców z zagranicy. Tymczasem opozycja wzywa rząd do obniżki cen gazu LPG.
– Nie jesteśmy wielkimi entuzjastami manipulowania cenami. Natomiast skoro rząd się na to zdecydował, to nie widzimy żadnego powodu, żeby miał premiować jedną grupę, a drugą i to tę skromniej żyjącą, bardziej oszczędzającą pieniądze – mówił Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu.
Rząd wciąż nie przedstawił też rozwiązań wspierających przedsiębiorców i rolników, którzy przez obniżkę VAT-u mają dużo mniejszy zwrot podatku.
– To pokazuje, że rządzący nie chcieli realnie rozmawiać o problemach Polaków. Nie chcieli ich rozwiązywać, nie tworzyli kompleksowej oferty – stwierdził Andrzej Śliwka, poseł PiS.
Spółki samorządowe, tak jak firmy po obniżce VAT-u będą miały mniejsze zwroty podatku. Gminy z niepokojem liczą koszty związane z bieżącym utrzymaniem, transportem zbiorowym, dowożeniem dzieci do szkół czy wywozem śmieci.
– Po ciężkiej zimie, która finansowo nas mocno kosztowała, w tej chwili wychodzimy na drogi, robimy bieżące remonty dróg, remontujemy drogi i ta cała cena paliw przekłada się też na nasze bieżące utrzymanie i rosnące koszty – zauważyła Joanna Kaznowska, burmistrz Bełżyc.
Do rządu o wsparcie finansowe apelują związki zrzeszające samorządy. Minister infrastruktury, Dariusz Klimczak, nie widzi potrzeby uruchamiania specjalnego finansowania. Jego zdaniem władza centralna wystarczająco wspiera samorządy.
– Niedziałanie ad-hoc, doraźne, ponieważ pojawił się jakiś kryzys. Tylko stabilne, takim jak jest zwiększanie dochodów własnych samorządów – powiedział min. Dariusz Klimczak.
Utrzymujące się wysokie ceny paliw mogą doprowadzić do zamrożenia lokalnych inwestycji oraz wstrzymania realizacji zadań zleconych firmom zewnętrznym przez gminy. Przedsiębiorcy mogą domagać się renegocjacji umów oraz unieważnienia przetargów.
– Oni zgłaszają nam potrzebę renegocjacji umów. Mówią, że te środki, które oni sobie przeznaczyli na to w przetargu, są zdecydowanie niewystarczające – oznajmiła Joanna Kaznowska, burmistrz Bełżyc.
Bez wsparcia rządu samorządy sobie nie poradzą.
– Samorządy nie drukują w sobie pieniędzy, zatem albo wprowadzą nowe podatki, albo będą musiały ograniczać koszty – akcentował dr Krystian Mieszkała, ekonomista.
Jeśli kryzys spowoduje duży impuls inflacyjny samorządy, a także przedsiębiorcy będą musieli odpowiedzieć na oczekiwania pracowników dotyczące podwyżek.
TV Trwam News



