fot. PAP/Leszek Szymański

Czy dojdzie do rozłamu PiS-u?

Ważą się losy Mateusza Morawieckiego w Prawie i Sprawiedliwości. Piątkowe spotkanie byłego premiera z prezesem Jarosławem Kaczyńskim nie przyniosło żadnego rozstrzygnięcia.

Spotkanie Jarosława Kaczyńskiego z Mateuszem Morawieckim trwało ponad dwie godziny. Rozmowa, choć określana jako konstruktywna, nie przyniosła ostatecznego rozstrzygnięcia w narastającym konflikcie o powołane przez byłego premiera Stowarzyszenie Rozwój Plus.

 „To była spokojna rozmowa, choć nie doprowadziła ona do rozstrzygnięcia sprawy zasadniczej. Panu prezesowi  Jarosławowi Kaczyńskiemu zależy na jedności obozu politycznego, który zawsze był wielonurtowy, ale w ramach struktur partii – nigdy obok i nie w kontrze do nich” – przekazał Rafał Bochenek, rzecznik PiS.

Sytuacja wewnątrz partii jest niezwykle napięta. Komitet Polityczny PiS przyjął uchwałę z twardym ultimatum: parlamentarzyści do 23 lipca mają złożyć deklaracje o rezygnacji z przynależności do stowarzyszenia. Karą za brak podporządkowania się decyzji władz partii ma być wykluczenie z szeregów Prawa i Sprawiedliwości. Były premier Mateusz Morawiecki stanowczo odpowiedział na głosy krytyków, zapewniając jednak o swojej lojalności wobec PiS.

„Jeszcze się nie urodził taki intrygant, który podzieli mnie z Prezesem Jarosławem Kaczyńskim (…) Moją lojalność wobec obozu patriotycznego potwierdzały czyny w najtrudniejszych momentach, a nie medialne spinowane spekulacje. (…) Na prawicy są różne doświadczenia, różne temperamenty i różne wrażliwości. To nie jest nasza słabość. To jest nasza siła” – wskazał Mateusz Morawiecki.

 Szef klubu parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak, przypomniał o ogromnych zasługach i dorobku całej partii, akcentując, że jedyną drogą do wygrywania przyszłorocznych wyborów jest zachowanie pełnej jedności obozu.

„Największym zobowiązaniem wobec milionów naszych wyborców jest dziś nie tworzenie nowych podziałów, lecz obrona i rozwijanie tego dorobku – oznajmił Mariusz Błaszczak.

Stowarzyszenie skierowało list do prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego. Członkowie zadeklarowali w nim jedność pod sztandarem Prawa i Sprawiedliwości. Ostrzegli jednak, że jedność to za mało, a zamykanie się na nowe środowiska to błąd.

Pod listem podpisało się 45 parlamentarzystów wśród nich m.in. Daniel Obajtek, Mateusz Morawiecki, Krzysztof Szczucki, czy Ryszard Terlecki.

„Mamy świadomość, że sama jedność nie wystarczy – równie ważne jest ponowne dotarcie do tych grup, które w ostatnich latach od nas odeszły, i odzyskanie ich zaufania” – napisano w liście.

Sygnatariusze listu podkreślili, że to właśnie dzięki nowym formatom, takim jak Stowarzyszenie Rozwój Plus, możliwe będzie dotarcie do nowych oraz umiarkowanych wyborców centrowych. Zdaniem politologa prof. Mieczysława Ryby Morawiecki może chcieć poszerzyć grono wyborców o właśnie tych bardziej centrowych.

– Być może Mateusz Morawiecki ma nadzieję, że poszerzy elektorat centrum i będzie naturalnym sojusznikiem dla Prawa i Sprawiedliwości  – mówił prof. Mieczysław Ryba, wykładowca akademicki.

Pytanie tylko, czy po ewentualnym rozłamie będzie wspólna przestrzeń do wspólnych działań na rzecz Polski.

TV Trwam News

drukuj