
Nie będzie obniżki cen paliw? D. Tusk: Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy
Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy – stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego

Nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy – stwierdził w piątek premier Donald Tusk, pytany o ewentualny powrót rządowego

Sytuacja na rynku ropy staje się coraz bardziej nerwowa, ma to związek z napięciami w Cieśninie Ormuz. To kolejna odsłona konfliktu irańsko-amerykańskiego o kontrolę nad tym regionem i przepływem tranzytu naftowego.

Na większości stacji benzynowych cena przekroczyła już 7 zł za litr benzyny. Olej napędowy jest jeszcze droższy.

Niestabilna sytuacja w Inowrocławskiej Kopalni Soli „Solino” będzie oznaczać utratę bezpieczeństwa gospodarczego, ceny paliw są sztucznie zawyżane, a zablokowanie środków Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej jest efektem zaniechań rządu. Były prezes Orlenu, poseł do PE z PiS, w „Polskim Punkcie Widzenia” na antenie TV Trwam mocno krytykował działania gabinetu Donalda Tuska.

To jest kolejny gwóźdź do trumny tego układu. Widzimy to już po sondażach. Są tacy, którzy mówią, że trzeba tylko czekać, że ten rząd i ten układ się wypala – zaznaczył w środowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Bartłomiej Wróblewski, poseł Prawa i Sprawiedliwości.

O prawie złotówkę ceny benzyny i diesla poszybowały w górę. To efekt rezygnacji z rządowego mrożenia cen paliw. Ekonomiści ostrzegają, że brak wsparcia przełoży się na wzrost inflacji i wzrost kosztów życia.

Dzisiaj ta cała ekipa, która drenuje i traktuje Orlen jako dodatkowy, następny podatek do budżetu, zrobiła następny jeden wielki przewał. (…) To jest jedna wielka ściema i tak naprawdę rząd próbuje sobie uzupełnić rezerwy, uzupełnić braki, które wynikały z kwestii obniżki VAT-u i obniżki innych danin. I to jest po prostu oszustwo na Polakach w tym zakresie i dziś widzimy to, co jest na stacji. Kłamstwo, które wiecznie powtarzają typu, że ceny nie wzrosną – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Daniel Obajtek, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, były prezes Orlenu.

Kierowcy muszą przygotować się na droższe paliwo. Rządowy program obniżki cen już nie obowiązuje.

We wtorek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,00 zł, benzyny 98 – 6,68 zł, a oleju napędowego – 6,19 zł. Cena maksymalna obu rodzajów benzyny jest niższa niż w poniedziałek, natomiast cena diesla jest wyższa.

W poniedziałek, podobnie jak w sobotę i niedzielę, litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 6,02 zł, benzyny 98 – 6,70 zł, a oleju napędowego – 6,17 zł. Cena maksymalna wszystkich rodzajów paliw jest wyższa niż w piątek.

Od soboty do poniedziałku włącznie litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,02 zł, benzyny 98 – 6,70 zł, a diesla – 6,17 zł – wynika z piątkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w porównaniu z piątkiem ceny maksymalne wszystkich rodzajów paliw będą wyższe.

W piątek litr benzyny 95 kosztuje nie więcej niż 5,95 zł, benzyny 98 – 6,65 zł, a diesel – 6,12 zł. Oznacza to, że wobec czwartku ceny maksymalne benzyny są niższe, a cena diesla wzrośnie.
