Mocne słowa o IKS „Solino”, cenach paliw i środkach dla PAŻP. Pos. do PE D. Obajtek: Rząd niszczy strategiczne sektory państwa
Niestabilna sytuacja w Inowrocławskiej Kopalni Soli „Solino” będzie oznaczać utratę bezpieczeństwa gospodarczego, ceny paliw są sztucznie zawyżane, a zablokowanie środków Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej jest efektem zaniechań rządu. Były prezes Orlenu, poseł do PE z PiS, w „Polskim Punkcie Widzenia” na antenie TV Trwam mocno krytykował działania gabinetu Donalda Tuska.
Daniel Obajtek przekonywał, że protest głodowy pracowników kopalni soli Solino nie dotyczy wyłącznie miejsc pracy, ale przyszłości całej strategicznej gałęzi polskiej gospodarki. Jak podkreślał, sprzedaż spółki Qemetica zagranicznemu inwestorowi może doprowadzić do likwidacji krajowego biznesu solankowego. [czytaj więcej]
– Zakłady, kopalnia, która wydobywa solankę, przestanie praktycznie istnieć w momencie, kiedy będzie sprzedany dawny „Ciech”, czyli dzisiejsza Qemetica. Ta firma odbiera 90 proc. solanki z „Solino”. Jeżeli Qemetica zostanie sprzedana koncernowi niemieckiemu, to będziemy tracić bezpieczeństwo państwa. Ten koncern ma własne kopalnie soli i kupi tę firmę po to, żeby ją po prostu zlikwidować, a wszystkie produkty pójdą z kierunku niemieckiego. Mówimy o soli spożywczej, produktach dla rolnictwa, detergentach, sodzie dla hutnictwa czy dodatkach do nawozów – zaznaczył Daniel Obajtek.
Eurodeputowany zwracał również uwagę na dramatyczną sytuację protestujących pracowników i na to, że nie pozwolono mu na interwencję poselską.
Chciałem – na prośbę pracowników IKS Solino – przyłączyć się do protestu głodowego – który trwa w spółce od 15 marca❗️Prezes Zarządu, Wojciech Kotlarek, zamiast wpuścić mnie na teren zakładu, zaczął mnie szarpać. Nie potrafił odpowiedzieć na pytanie, dlaczego nie powiadomił… pic.twitter.com/gY14kvI0na
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) July 9, 2026
– Ci ludzie protestują i głodują już od trzech miesięcy. Znam niektóre osoby, które głodują około 20 dni. Będąc trzy tygodnie temu w Inowrocławiu, byłem zaproszony przez Związki Zawodowe i te Związki mnie prosiły, żebym w jakiś sposób interweniował – mówił.
– W momencie, kiedy mam interwencję poselską – a mam prawo mieć interwencję poselską – chcę wejść do pracowników, którzy w biurze przewodniczącego „Solidarności” głodują. Gdyby ten prezes, który tam stanął, miał klasę, miał jakiekolwiek zasady, to wpuściłby mnie do tych głodujących pracowników, posiedziałbym z nimi jeden dzień w geście solidarności i po prostu bym stamtąd pojechał. Przecież ja miałem masę interwencji poselskich w momencie, kiedy piastowałem różne urzędy państwowe w kraju i zawsze tych posłów przyjmowaliśmy z godnością, nigdy nie było żadnych przepychanek. Poseł ma prawo wykonywać swój obowiązek, poseł jest osobą publiczną, poseł jest funkcjonariuszem publicznym– dodał.
Od wczoraj przyglądam się dyskusji na temat wydarzeń w IKS Solino i nie mogę uwierzyć, w którą stronę próbuje ją przekierować część polityków i mediów.
Czy dla Was los IKS Solino – polskiej spółki – nie jest ważny❓Czym Wy się zajmujecie❓Może byście zajęli się tym, że Qemeticę… pic.twitter.com/eRqWJYgClS
— Daniel Obajtek (@DanielObajtek) July 10, 2026
Europoseł Daniel Obajtek skomentował także otwarcie infrastruktury energetycznej związanej z morskimi farmami wiatrowymi. Podkreślał, że projekt został przygotowany jeszcze w czasie, gdy kierował Orlenem.
– Od samego początku zajmowałem się budową największej farmy na Bałtyku. Jestem zwolennikiem wiatraków na morzu, bo nikomu nie przeszkadzają. Bałtyk jest stosunkowo płytkim morzem i ta inwestycja ma bardzo dobre parametry ekonomiczne. Zdobyliśmy 20 miliardów finansowania, rozpoczęliśmy budowę portu instalacyjnego w Świnoujściu, portu serwisowego w Łebie. To jest potężna ilość wykonanej pracy. […] Ta inwestycja jest bardzo ważna i pan Donald Tusk generalnie otwiera tę inwestycję i jeszcze w trakcie otwarcia tej inwestycji opowiada o mnie takie głupoty i herezje, chwali haniebne zachowanie swojego prezesa – zaznaczył.
Zabawna sytuacja.
Tusk krytykuje Obajtka i chwali się inwestycją Orlenu za jego plecami, która jest właśnie inwestycją Daniela Obajtka jako szefa Orlenu z 2021 roku.
Przy okazji nie wie, że Solino to kopalnia.
Musiała mu to Rucińska podpowiedzieć.xDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD pic.twitter.com/992r7OSplD
— Max Hübner (@HubnerrMax) July 10, 2026
Były prezes Orlenu ocenił jednocześnie, że obecne władze jedynie kończą przedsięwzięcia przygotowane przez poprzedni rząd Zjednoczonej Prawicy.
Daniel Obajtek skomentował także sytuację na stacjach benzynowych. Jego zdaniem obecne ceny nie mają uzasadnienia w sytuacji na światowych rynkach, a jedynie uderzają w portfele Polaków.
– Dziś cena ropy jest stabilna – około 70 dolarów za baryłkę. Dolar kosztuje około 3,70 zł. Przy takich parametrach, patrząc również na rynek hurtowy, podstawowa benzyna powinna kosztować około 5,60 zł za litr, a stacje i tak zarabiałyby około 40 groszy na litrze. Za naszych czasów ropa kosztowała 80 dolarów, dolar około 4 zł, a paliwo było po około 5,90 zł. To pokazuje skalę różnicy – przypominał europoseł.
Polityk przekonywał, że obecny rząd wykorzystuje wysokie ceny paliw do zwiększania wpływów budżetowych.
– Minister finansów, mając ogromną dziurę budżetową, podniósł VAT, ale nie obniżył ceny bazowej paliwa. W efekcie uzupełnia dochody państwa wysokimi cenami paliw. Im wyższa cena bazowa, tym większe wpływy podatkowe. To nie ma dziś nic wspólnego z sytuacją na Bliskim Wschodzie – stwierdził.
Daniel Obajtek nie pozostawił też bez komentarza sprawy zablokowania środków Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej w związku z roszczeniami firmy Pfizer. [czytaj więcej].
– Po pierwsze, usłyszeliśmy [przyp. red.], że to jest wina rządu. Nie, pragnę zaznaczyć, że zakupem szczepionek zajmowała się Unia Europejska, a szczególnie pani Ursula von der Leyen. Każdy kraj miał pewien przydział i również Polska miała pewien przydział – w stosunku co do ludności – tych szczepionek. I to, że jest ten problem, to jest problem pana Donalda Tuska, ponieważ ta decyzja sądu już była wcześniej i w tym momencie to polski rząd powinien negocjować z firmą Pfizer. Po drugie, w momencie, kiedy taka decyzja zapadła, powinno państwo polskie zabezpieczyć środki, bo przecież ma różnego rodzaju rezerwy. Powinno w tym momencie zabezpieczyć środki na to, by ewentualna ściągalność tych środków była z innych środków niż z tych środków, które zostały ściągnięte – zauważył.
Były prezes Orlenu przekonywał również, że administracja rządowa nie podejmuje decyzji z obawy przed odpowiedzialnością polityczną.
– Z tego, co wiem, każdy bał się podjąć decyzję. Administracja nic nie robi, bo obawia się, że jeśli zrobi cokolwiek, a kierownictwo uzna to za niewłaściwe, będą z tego problemy – powiedział.
radiomaryja.pl



