fot. Mikołaj Buja/KPRP

W Belwederze odbyło się pierwsze posiedzenie Rady Nowej Konstytucji

Po raz pierwszy zebrała się Rada Nowej Konstytucji przy prezydencie Karolu Nawrockim. W skład weszli nowi członkowie, w tym posłowie PiS-u i Konfederacji. Koalicja rządowa zbojkotowała zaproszenie głowy państwa.

Prezydent Karol Nawrocki podczas ostatniego Święta Konstytucji 3 Maja zapowiedział, że potrzebujemy nowej konstytucji.

– My potrzebujemy dzisiaj konstytucji nowej generacji. Konstytucji nowej generacji roku 2030 – zaznaczył Karol Nawrocki.

Tego samego dnia prezydent Karol Nawrocki powołał Radę Nowej Konstytucji, która teraz rozpoczęła pracę.

– Ci, którzy zostali już powołani, profesorowie, sędziowie przez prezydenta 3 maja, nich doszlusują przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych – mówił Marcin Przydacz, szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.

Rada zebrała się w Belwederze, wkrótce podzieli się na tematyczne zespoły. Każdy członek ma przygotować swoją opinię na temat konstytucji, a także propozycje zmian.

– Mamy przedstawiać to krótko w postaci najlepiej tez. One będą podstawą analizy już na posiedzeniu, które powinno się odbyć, czy to we wrześniu, czy w październiku – relacjonowała prof. Anna Łabno, konstytucjonalista.

Zaproszenie do Rady dostały wszystkie kluby i koła parlamentarne. Koalicja rządowa odmówiła udziału w dyskusji o Konstytucji RP.

– Czy Państwo uczestniczycie w tych rozmowach? Macie przedstawiciela? – zapytano.

– Nie, nie uczestniczymy – wskazał Zbigniew Konwiński, przewodniczący Koła Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej.

Władza zarzuca prezydentowi Karolowi Nawrockiemu nieprzestrzeganie obecnej konstytucji np. poprzez rzekomą odmowę przyjęcia ślubowania od kandydatów do Trybunału Konstytucyjnego.

– Nie jest dla nas partnerem do rozmowy o konstytucji, którą łamie – stwierdził Andrzej Szejna, poseł Lewicy.

Rządzącym nie podoba się też to, że prezydent nie akceptuje przedstawianych mu nominacji ambasadorski. Głowę państwa zaatakował Radosław Sikorski.

– MSZ rozmawia z Iranem, z Koreą Północną więc oczywiście także z pałacem prezydenckim – powiedział Radosław Sikorski, minister spraw zagranicznych.

W sprawie kandydatów do Trybunału, Konstytucja RP nie określa, ile prezydent ma czasu na przyjęcie ślubowania. Podobnie jest z ambasadorami. Prezydent nie ma obowiązku podpisywania nominacji, może ocenić kandydatów na zagraniczne placówki. Swoich przedstawicieli do Rady wysłały Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.

– Jeśli prezydent zaprasza na ewentualne takie obrady, gdzie będzie mowa o nowej konstytucji, to po prostu honorowo jest przyjść, wysłuchać i rzucić swoje pomysły – oznajmił Michał Nieznański z Konfederacji.

Inicjatywa prezydenta na zmianę Konstytucji RP wywoła dyskusje o kondycji obecnej. Wielu ekspertów, komentatorów i polityków wskazało, że ustawa zasadnicza przewiduje dwa silne ośrodki władzy. To powoduje spory między rządem a prezydentem np. w sprawie prowadzenia polityki zagranicznej.

– Z jednej strony rząd ma kompetencję, a z drugiej strony wyposaża się w tę kompetencję również prezydenta. To wymaga regulacji, to wymaga konkretyzacji w tę czy inną stronę, ale wymaga regulacji – zauważył Piotr Gaglik, prawnik.

Z drugiej strony obowiązująca konstytucja jest silną gwarancją praw obywatelskich do wolności, do własności, broni małżeństwa jako związku kobiety i mężczyzny. Stoi też na straży życia nienarodzonego.

– Bardzo istotnym elementem naszej konstytucji jest – w moim przekonaniu – stwierdzenie, że życie ludzkie powinno być chronione od poczęcia aż do naturalnej śmierci – akcentował prof. Zbigniew Orbik, etyk, filozof polityki.

Do zmian w Konstytucji RP potrzebna jest w Sejmie większość 2/3 głosów, czyli zgoda co najmniej 307 posłów.

TV Trwam News

drukuj