fot. PAP/Piotr Nowak

Spór Polski z Pfizerem uderza w Polską Agencję Żeglugi Powietrznej

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej straciła dostęp do swoich głównych przychodów z powodu sporu polskiego rządu z amerykańskim koncernem Pfizer. Chodzi o nieodebrane szczepionki na COVID-19 warte ponad 5,5 mld złotych.

 W kwietniu belgijski sąd pierwszej instancji orzekł, że Polska musi odebrać od amerykańskiego koncernu Pfizer 64 miliony szczepionek przeciwko COVID-19 – ma zapłacić za nie ponad 5,5 mld zł. Wyrok sądu jest nieprawomocny. Szef klubu KO, Zbigniew Konwiński przekonywał, że obecny rząd nie może ponosić odpowiedzialności za działania swoich poprzedników.

– Te decyzje były podejmowane przez rząd PiS-u, a na końcu my zostajemy tak naprawdę z problemem, który trzeba będzie rozwiązać – mówił Zbigniew Konwiński.

Jak się okazało, Pfizer wykorzystał nieprawomocny wyrok sądu i doprowadził do zablokowania środków należących do Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej kontrolującej ruch powietrzny w Polsce.

 Amerykanie wykorzystali fakt, iż w Belgii działa Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej, tzw. Eurocontrol. To podmiot, który przekazuje polskiej Agencji środki z tzw. opłaty trasowej. Płacą ją linie lotnicze korzystające z polskiej przestrzeni powietrznej. Farmaceutyczny gigant chce przejąć te środki.

– Sąd w Belgii już w pierwszej instancji, nie czekając na apelację strony przegrywającej, wydaje zabezpieczenie właśnie w formie zabezpieczenia tych roszczeń – wyjaśnił Piotr Żyłko, radca prawny.

Belgijski sąd nie miał prawa podjąć takiej decyzji. Zgodnie z ustawą o funkcjonowaniu Agencji – nie odpowiada ona za zobowiązania Skarbu Państwa.

Były szef Agencji, Janusz Janiszewski, zarzucił swoim następcom bierność w sprawie, która może zagrozić bezpieczeństwu podróżujących.

 – Blokada tych środków w krótkim czasie grozi brakiem środków na wynagrodzenia personelu operacyjnego, w tym kontrolerów ruchu lotniczego oraz utrzymaniem infrastruktury krytycznej, co może prowadzić do paraliżu lotów cywilnych i realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa polskiego nieba – oznajmił Janusz Janiszewski, były p.o. prezesa Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

 Agencja zapewniła, iż działa na rzecz uchylenia decyzji o zabezpieczeniu. Zajęte przez belgijski sąd środki z Eurocontrolu stanowią ponad 80 procent przychodów Agencji. Bez nich państwowy organ może straci płynność. Premier Donald Tusk zapewnił, że tak nie będzie.

 – My oczywiście nie zostawimy Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej bez pomocy, także nie będzie problemu, jeśli chodzi o funkcjonowanie PAŻP-u, ale problem tego sporu prawnego z Pfizerem pozostaje – powiedział Donald Tusk.

Minister zdrowia, Jolanta Sobierańska Grenda, dodała, iż rząd jej resort pracuje nad apelacją od wyroku belgijskiego sądu.

Poseł Razem, Adrian Zandberg, zauważył, że Polacy powinni poznać szczegóły.

 – Chciałbym usłyszeć, jak rząd chce w tej sprawie grać, bo na razie mam poczucie, że trochę rozgrywa nas Pfizer – stwierdził Adrian Zandberg, poseł Razem.

Poseł Demokracji Bezpośredniej, Jarosław Sachajko, przypomniał, że rząd PiS kupował szczepionki pod naciskiem KE.

– Ursula von der Leyen ze swoim mężem taki pakiet dla nas tych szczepionek przeznaczyła. Czyli my zrobiliśmy to tak naprawdę jako Polska, poprzedni rząd niesuwerennie – wyjaśnił Jarosław Sachajko.

Prawnik, Michał Skwarzyński, przypomniał, że do dzisiaj szefowa KE nie ujawniła korespondencji, jaką prowadziła z szefem Pfizera w czasie negocjacji na zakup szczepionek. Polska nie powinna płacić za nieodebrane środki.

 – Pfizer doskonale sobie zdawał sprawę, że zapotrzebowanie na te szczepionki nie będzie potrzebne. Chciał wykorzystać po prostu sytuację kryzysową, w jakiej znalazły się państwa w czasie COVID-u – akcentował dr Michał Skwarzyński.

 Z odbioru szczepionek Polska zrezygnowała w 2022 roku, gdy wybuchła wojna na Ukrainie i pieniądze przeznaczano na wspieranie Ukrainy. Swoich szczepionek nie odebrały też Rumunia czy Węgry.

TV Trwam News

drukuj