fot. Prawo i Sprawiedliwość

Prof. Z. Krysiak: ETS prowadzi do zapaści gospodarczej, trzeba z niego wyjść

Propozycje Komisji Europejskiej dotyczące zmian w systemie handlu emisjami nie rozwiązują problemu – zauważył prof. Zbigniew Krysiak. Gość sobotnich „Aktualności dnia” w Radiu Maryja przekonywał, że nawet złagodzenie tempa ograniczania uprawnień do emisji CO2 nie zatrzyma wzrostu cen energii. Jego zdaniem, jedynym skutecznym rozwiązaniem jest odejście od tego systemu.

Prof. Zbigniew Krysiak nie szczędził słów krytyki wobec zapowiedzianych przez Komisję Europejską zmian w systemie ETS. Ekonomista zwrócił uwagę, że te zmiany i tak będą generowały wzrost cen energii i kosztów jej wytwarzania.

– Redukcja zgody na produkcję energii będzie prowadziła do redukcji podaży, a dodatkowo będzie zwiększony podatek za emisję CO2. To oznacza, że będziemy mieli rosnący deficyt produkcji energii, a będzie to wywoływało rosnące ceny, bo zawsze jeśli mamy mniejszą podaż energii niż popyt, to ceny gwałtownie będą rosły. Ten podatek za emisję CO2 będzie dodatkowo jeszcze to wzmacniał. Takie uwodzenie pani minister, że chce zmniejszyć tempo redukcji pozwoleń na emisję CO2, niczego tutaj nie zmienia – wskazał prof. Zbigniew Krysiak.

Gość Radia Maryja przekonywał, że Polska powinna dążyć do całkowitego opuszczenia systemu ETS.

– Trzeba przede wszystkim działać w ten sposób, żeby po prostu z tego ETS-u wyjść. To nie jest prawda, że nie możemy z tego systemu wyjść. W przeciwnym razie będziemy musieli chyba zamknąć gospodarkę, bo nie będziemy mieli również energii dla gospodarstw domowych. Żeby zastąpić węgiel i gaz elektrowniami jądrowymi, potrzeba co najmniej 50, a nawet 80 lat – ocenił.

Prof. Zbigniew Krysiak odniósł się także do planowanego rozwoju Odnawialnych Źródeł Energii. Jak zaznaczył, nie są one w stanie zapewnić stabilnych dostaw energii dla całej gospodarki. Potrzebna jest jakaś alternatywa.

– Jeśli chcemy postawić w miejsce obecnego systemu energetycznego wiatraki i fotowoltaikę, to będziemy w sytuacji takiej, że w nocy nie mamy energii, zakłady przemysłowe – stalowy, farmaceutyczny czy chemiczny – nie będą w stanie funkcjonować, a dostawy prądu i ciepła nie będą możliwe do realizacji – powiedział.

Ekonomista ostrzegł również przed konsekwencjami, jakie może przynieść dalsza realizacja obecnej polityki gospodarczej i klimatycznej Unii Europejskiej.

– Już dziś wielu ekspertów, którzy zajmują się bezpośrednio finansami Unii Europejskiej, ocenia, że stoimy w obliczu krachu finansowego. Ten krach, co gorsza, będzie prowadził do wszelkich innych kryzysów, będzie prowadził do potężnego tsunami w gospodarce – dodał.

Cała rozmowa z prof. Zbigniewem Krysiakiem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj