fot. diecezja.pl

Ks. abp Marek Jędraszewski w Strachocinie: Jezus pokazał, jak wspaniałe jest człowieczeństwo, które musimy w sobie ocalać i bronić

Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie – mówił ks. abp Marek Jędraszewski podczas V Narodowej Modlitwy za Ojczyznę w Sanktuarium św. Andrzeja Boboli w Strachocinie.

Na początku Eucharystii kustosz sanktuarium, ks. Józef Niżnik, przypomniał, że Strachocina jest miejscem szczególnie związanym ze św. Andrzejem Bobolą, który sam wezwał, aby właśnie tutaj rozwijać jego kult. Kustosz podkreślił, że świątynia stała się miejscem modlitwy za wiarę narodu i suwerenność Ojczyzny.

– Jeśli złożymy ufność wyłącznie w ludziach, przegramy. (…) Na niebo możemy zawsze liczyć, dlatego przybywamy tutaj, aby modlić się za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli – mówił ks. Józef Niżnik.

Kustosz powitał ks. abp. Marka Jędraszewskiego, kapłanów przybyłych z Polski i zagranicy oraz licznie zgromadzonych pielgrzymów. Podziękował duchownym za posługę w konfesjonałach, a uczestnikom za świadectwo przywiązania do św. Andrzeja Boboli.

– Otwórzmy nasze serca na stół Słowa i stół Eucharystii. Nabierzmy ducha i podnieśmy głowy, bo jeśli będziemy podążać tą drogą, wiara ocaleje w Polsce, a nasza Ojczyzna będzie wolna – podkreślił, prosząc metropolitę krakowskiego seniora o przewodniczenie Mszy św.

Na początku homilii ksiądz arcybiskup nawiązał do ogłoszonej 15 maja 2026 roku przez papieża Leona XIV encykliki „Magnifica humanitas – Wspaniałe człowieczeństwo”. Zwrócił uwagę, że dokument rozpoczyna się od wskazania decydującego wyboru, przed którym stoi ludzkość: budowania nowej wieży Babel albo miasta, w którym Bóg i człowiek zamieszkują razem.

– Nad każdą epoką wisi ryzyko budowania świata nieludzkiego i jeszcze bardziej niesprawiedliwego. Wspaniałe człowieczeństwo Jezusa Chrystusa jest dla nas drogą, prawdą i życiem – podkreślił ks. abp Marek Jędraszewski.

Odnosząc się do pierwszego czytania z Księgi proroka Micheasza, metropolita krakowski senior przypomniał, jaka kara spotka ludzi, którzy odchodzą od Boga, gardzą Jego prawem i wprowadzają nieludzkie zasady życia. Zauważył, że pełnia człowieczeństwa została objawiona w Jezusie Chrystusie. Choć Jego życie było zagrożone, a faryzeusze naradzali się, jak Go zgładzić, nie przestał pochylać się nad ludzką biedą i cierpieniem.

Przywołując treść encykliki Leona XIV, ksiądz arcybiskup wskazał na dwa obrazy. Pierwszym była wieża Babel, symbol świata budowanego na ludzkiej pysze, bez Boga i przeciwko Niemu. Ks. abp Marek Jędraszewski zauważył, że projekt ten opiera się na jednolitości usuwającej różnorodność i zastępującej komunię uniformizacją.

– Gdy miasto jest budowane na pysze i samowystarczalności, komunikacja ulega zerwaniu, języki się mieszają, a ludzie przestają się rozumieć. Owocem nie jest jedność, lecz rozproszenie – mówił.

Drugim obrazem była odbudowa Jerozolimy i świątyni pod przewodnictwem Nehemiasza. Metropolita krakowski senior przypomniał, że Nehemiasz przed podjęciem działania pościł, modlił się i wstawiał za ludem, a następnie powierzył poszczególnym rodzinom konkretne odcinki muru.

– Miasto odradzało się, nie dzięki inicjatywie pojedynczej osoby, ale poprzez wspólną odpowiedzialność całego ludu – podkreślił.

Ksiądz Arcybiskup, przywołując słowa Papieża, wskazał, że przed podobnym wyborem stają kolejne pokolenia. Z jednej strony pojawia się pokusa tworzenia świata bez Boga, a z drugiej – rzetelna chęć wspólnej odbudowy przy Bożym błogosławieństwie, w której każdy podejmuje odpowiedzialność za powierzony mu odcinek życia.

W tym kontekście ks. abp Marek Jędraszewski przypomniał wydarzenia z połowy XVII wieku i dwa najazdy, które dotknęły Rzeczpospolitą – rosyjski i szwedzki. Zaznaczył, że ich celem było doprowadzenie do upadku katolickiej Polski.

Przywołał zniszczenie Wilna, prześladowania katolików oraz najazd szwedzki, podczas którego doszło do grabieży majątków, niszczenia miast i bezczeszczenia kościołów. Wskazał, że w chwili, gdy wydawało się, że dla Polski nie ma ratunku, nastąpiła obrona Jasnej Góry.

– Jasna Góra ciągle się broniła. Był to moment zwrotny w myśleniu o tym, że nie wszystko zostało utracone, bo Pan Bóg jest nad nami – mówił metropolita krakowski senior.

Przypomniał następnie powstanie konfederacji tyszowieckiej, wspólną walkę wojska, szlachty i chłopów oraz śluby lwowskie króla Jana Kazimierza z 1 kwietnia 1656 roku. Ksiądz arcybiskup zauważył, że w tym samym czasie swoją misję na Pińszczyźnie pełnił św. Andrzej Bobola.

– Szedł od wioski do wioski i od chaty do chaty. Nauczał, chrzcił, odprawiał Eucharystię i błogosławił małżeństwa. Każdy, ratując Rzeczpospolitą, robił wtedy swoje – zauważył abp Marek Jędraszewski.

Przypomniał także niezłomne wyznanie wiary św. Andrzeja Boboli, który wobec żądania jej porzucenia odpowiedział, że jest katolickim kapłanem, w tej wierze się urodził i w niej chce umrzeć. Ta postawa doprowadziła do jego męczeństwa.

Metropolita krakowski senior nawiązał również do encykliki Piusa XII „Invicti Athletae Christi”, wydanej w 1957 roku z okazji trzechsetnej rocznicy śmierci św. Andrzeja Boboli. Ojciec Święty wskazywał w niej na zagrożenie płynące z prób budowania świata wyłącznie ludzkim rozumem i siłami, bez odniesienia do Boga. Papież wzywał także Polaków do dawania świadectwa i budowania silnej Polski.

Metropolita krakowski senior zauważył, że mury systemu komunistycznego upadły, ponieważ były budowane na ludzkiej pysze, nieprawdzie i nienawiści do Boga.

– Runęły, bo nie zabrakło kolejnych pokoleń Polaków, którzy wpatrzeni w swoich wspaniałych świętych patronów, w tym także świętego Andrzeja Bobolę, trwali i robili swoje we własnych domach, małżeństwach, rodzinach, modląc się w kościołach, odnawiając swego ducha w Wielkiej Nowennie przygotowującej Polskę do obchodów Tysiąclecia Chrztu – mówił.

Odnosząc się do współczesności, przywołał natomiast zjawiska wskazane podczas czerwcowego konsystorza przez ks. kard. Víctora Manuela Fernándeza: dyskredytowanie ludzi myślących inaczej, polityczny realizm oparty na woli potęgi oraz niekonsekwencję światowych mocarstw.

Ks. abp Marek Jędraszewski mówił także o próbach budowania w Polsce rzeczywistości bez Boga. W tym kontekście wskazał na zmiany dotyczące nauczania religii w szkołach, edukację zdrowotną, brutalizację języka politycznego, przekładanie interesów elit ponad dobro wspólne, wtłaczanie ludziom mentalności niewolniczej oraz podważanie prawa Kościoła do zabierania głosu w obronie godności człowieka.

– Język cynizmu, pogardy, a z drugiej strony nasza wiara odnosząca się do Boga, Stwórcy całego porządku świata i do Jezusa Chrystusa, który swoją obecnością jako człowiek pokazał nam wspaniałe człowieczeństwo, każdej i każdego z nas. Człowieczeństwo, które realizuje się w tych dwóch podstawowych przykazaniach miłości – podkreślił ksiądz arcybiskup.

– Jezus pokazał każdej i każdemu z nas, jak wspaniałe jest to nasze człowieczeństwo, które najpierw w sobie musimy budować, ocalić, bronić i pokazywać innym jako jedyną drogę prawdy, która daje życie – dodał.

Na zakończenie przywołał poemat ks. kard. Karola Wojtyły „Myśląc Ojczyzna”. Wskazał przy tym, że myślenie o Ojczyźnie rozpoczyna się od troski o piękny język – język prawdy, szacunku i miłości, a nie cynizmu, kłamstwa i zniewalania.

– Musimy wiedzieć, że poprzez tę Eucharystię i wszystkie inne wydarzenia modlitewne wkorzeniamy się w polskich świętych, wkorzeniamy się w świętego Andrzeja Bobolę, po to, by niezależnie od wyzwań i trudności, jakie się mogą jeszcze pojawić, trwać, robić swoje sercem czystym i prawym, w przekonaniu, że to Bóg zwyciężył świat – zakończył.

Na zakończenie Mszy św. proboszcz ks. Tomasz Sieradzki podziękował ks. abp. Markowi Jędraszewskiemu za przyjęcie zaproszenia, przewodniczenie Eucharystii i wygłoszoną homilię, a także kapłanom, prelegentom, organizatorom, służbie liturgicznej, grupom parafialnym, pielgrzymom, czcicielom św. Andrzeja Boboli oraz wszystkim zaangażowanym w przygotowanie V Narodowej Modlitwy za Ojczyznę. Metropolita krakowski senior otrzymał pamiątkowy obraz przedstawiający Matkę Bożą i św. Andrzeja Bobolę.

Po Mszy św. zaplanowano m.in. agapę, występ chóru, modlitwę różańcową i Koronkę do Miłosierdzia Bożego.

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej

drukuj