Wpisy

ARiMR: Trwa nabór wniosków o pomoc dla rolników, których gospodarstwa ucierpiały w ub.r. na skutek niekorzystnych zjawisk atmosferycznych

Rusza nabór wniosków o pomoc finansową dla gospodarzy, którzy w ubiegłym roku ponieśli starty w wyniku wystąpienia niekorzystnych zjawisk atmosferycznych. O środki mogą ubiegać się rolnicy, których dotknęły m.in. ulewne deszcze, powódź, susza, przymrozki czy opady gradu. Takich gospodarstw jest ponad 50 tys.   

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski: Skąd rolnicy mają mieć pieniądze na inwestycje w gospodarstwa, które są niezbędne, by realizować unijne wytyczne dotyczące Zielonego Ładu?

Rolnik, prowadząc swoje gospodarstwo, produkując żywność czy produkty nieżywnościowe, jest przedsiębiorcą, ale w sensie obowiązującego w Polsce prawa nie jest uznawany za przedsiębiorcę, w szczególności sektora małych i średnich przedsiębiorstw, który mógłby skorzystać z różnego rodzaju wsparć w ramach kolejnych transz tarczy antycovidowej. Wiele gospodarstw, żeby sprostać konkurencji i przetrwać, będzie musiało inwestować z kredytu – zwracał uwagę Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich, w rozmowie z TV Trwam.

[TYLKO U NAS] M. Przeworska o nowym rozporządzeniu unijnym ws. chorób zwierząt: Na rolników, hodowców trzody chlewnej nakłada się nowe obostrzenia, ale nikt im tego w Polsce nie zakomunikował 

W przypadku Polski ze względu na to, że ASF u nas w kraju się już zadomowił, nie ma okresu przejściowego i na dobrą sprawę musimy pogodzić się z tym, że takie rozporządzenie zostało wprowadzone, a dokładnie decyzja wykonawcza, która faktycznie na rolników, hodowców zwierząt, hodowców trzody chlewnej nakłada nowe obostrzenia. Przy czym w Polsce jest to o tyle skomplikowane, że niestety zabrakło rzecznika praw rolnika, dlatego że to prawo weszło i tyle. Niestety, nikt rolnikom tego w Polsce nie zakomunikował – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski o 40. rocznicy bydgoskiego marca 1981: W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników tylko o interes całego narodu

W strajku nie chodziło o jakieś partykularne interesy rolników, którzy chcieliby sobie swój los poprawić, tylko o interes całego narodu. Trudno mówić o suwerenności państwa, suwerenności narodu, jeżeli brakuje żywności. Wówczas były wprowadzane kartki na żywność, na które notabene nie było pokrycia, więc ci rolnicy walcząc o polskie rolnictwo, o wytwarzanie żywności, o stabilność gospodarstw indywidualnych, chłopskich (…), walczyli o prawo do własnej działalności gospodarczej, ale robili to również na rzecz i w imieniu całego społeczeństwa – podkreślił Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy Prezydencie RP.

[NASZ TEMAT] Red. M. Miśko: Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem hodowców zwierząt futerkowych, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”

W przypadku odnalezienia jednej chorej norki na fermie, wybija się 40 tys. innych zwierząt i to bez odszkodowań. Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”. Jeżeli norka amerykańska jest tak niebezpieczna dla człowieka i w ogóle dla ludzkiej populacji, to pojawia się pytanie: Dlaczego wpuszcza się państwowych pracowników na fermy bez odpowiednich szczepień? Czy minister chce szafować życiem tych ludzi i przy okazji życiem polskich rolników i hodowców? Na to pytanie cały czas nie odnajdujemy odpowiedzi, nie tylko urzędowej, ministerialnej, ale i logicznej – mówił dla portalu Radia Maryja redaktor Marek Miśko, członek fundacji Polska Ziemia.

[TYLKO U NAS] J. Sachajko o sytuacji rolnika, u którego norek stwierdzono COVID-19: Rolnik traci w tej chwili dorobek życia i natychmiast powinien wiedzieć, że w ciągu 3-4 tygodni dostanie fundusze na przeżycie

Pan poseł Telus i Prawo i Sprawiedliwość już wcześniej mówili o próbie dyskusji o faktycznej kwocie, jaką należałoby wypłacić rolnikom, jeżeli chcielibyśmy zakazać hodowli zwierząt na futra. Teraz mówienie, że rozmawiamy, to jest tak samo, jak rozmawiamy o funduszu odszkodowawczym nazywanym przez PiS jako kompensacyjny za COVID-19. Ludzi szczepimy, a funduszu dalej nie ma. To jest zachowanie małego Kazia, że my rozmawiamy i coś będzie. Rolnik traci w tej chwili dorobek życia i natychmiast powinien wiedzieć, że w ciągu 3-4 tygodni dostanie fundusze na przeżycie, a nie rozmawiamy i będzie dobrze – mówił Jarosław Sachajko, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w rozmowie z TV Trwam.