[TYLKO U NAS] Dr M. Szołucha: Obok płacy minimalnej pamiętajmy też o skupieniu się na kwocie wolnej

Płaca minimalna procentowo zaczyna się zbliżać do poziomu 50 proc. średniego wynagrodzenia dla całej naszej gospodarki, ale warto też pamiętać o skupieniu się w przyszłości w większym stopniu na kwocie wolnej – podkreślał w sobotnich aktualnościach dnia w Radiu Maryja dr Marian Szołucha z Akademii Finansów i Biznesu Vistula.

Ekonomista, poproszony o skomentowanie bieżącej sytuacji na polskim rynku pracy, zwrócił uwagę na niedawną decyzję o podwyższeniu płacy minimalnej.

– Z dobrych informacji pochodzących z ostatnich dni warto wspomnieć wspólną decyzję rządu i związków zawodowych, także pracodawców – wypracowaną w ramach Rady Dialogu Społecznego (…) – dotyczącą płacy minimalnej na rok 2019. Ta płaca procentowo zaczyna się zbliżać do poziomu 50 proc. średniego wynagrodzenia dla całej naszej gospodarki, a nominalnie ma wynieść 2250 zł brutto – przypomniał dr Szołucha.

Jak wskazał, nowa płaca minimalna będzie rekordowo wysoka.

– Związki zawodowe do negocjacji usiadły z propozycją 2280 zł, ale rząd pierwotnie obiecywał 2200, czyli bliżej propozycji strony pracowniczej te negocjacje się zakończyły – zauważył.

Dr Marian Szołucha wskazał na dwie różne strony podwyższenia płacy minimalnej.

– Bezrobocie od kilkudziesięciu miesięcy spada dynamicznie, regularnie, spada w takim tempie i do takich poziomów, jakich nie odnotowaliśmy do tej pory począwszy od roku 1989. To nas wszystkich oczywiście cieszy, ale każda zmiana, także ta, niesie za sobą nowe uwarunkowania, nową rzeczywistość i także, poniekąd, pewne problemy – powiedział.

Jeżeli szczerze mówić o „wszystkich aspektach wzrostu gospodarczego i tej nowej sytuacji, to trzeba zwrócić uwagę na fakt, iż rynek pracy w Polsce ciągle jest w istotny sposób zróżnicowany w zależności od tego, o jakim regionie mówimy” – zaznaczył.

-­ To jest coś, z czym należy (się liczyć – red.). Walkę trzeba w najbliższym czasie oczywiście skupić w obrębie polityki gospodarczej. Ponadto ta płaca minimalna dzisiaj nie zagrozi naszym przedsiębiorcom, stać ich na nią, zwłaszcza tych prowadzących działalność w wyżej rozwiniętych regionach, ale w sytuacji dekoniunktury, w sytuacji spowolnienia gospodarczego – które też nadejdzie, nie ma co do tego wątpliwości, taka jest natura każdej gospodarki rynkowej – ta płaca minimalna może zacząć stawać się problemem – tłumaczył ekonomista.

Ekspert dodał, że po trzecie, nowa płaca minimalna jest w wymiarze brutto, a więc „w wymiarze czysto teoretycznym”.

– Takim, który nie do końca interesuje ani pracodawców, ani pracowników. Bo pracodawcę interesuje koszt zatrudnienia pracownika – on przy płacy minimalnej na poziomie 2250 zł wyniesie dokładnie 2714 zł. Natomiast wypłata, czyli pensja netto, „na rękę”, wyniesie dla pracownika z kolei 1634 zł. Te dwie kwoty są tak naprawdę istotne – wyjaśnił dr Marian Szołucha.

Gość sobotnich „Aktualności dnia” stwierdził, że szczerze mówiąc życzyłby sobie „od rządu, ale także od obu stron społecznych – pracodawców i pracowników – skupienia się w przyszłości w większym stopniu na kwocie wolnej”.

– Dla wszystkich byłaby równa, ale bardziej odczuwalna jednak dla tych najsłabiej zarabiających. To im przyniosłaby największą ulgę. Ta kwota wolna jest w Polsce ciągle znacznie niższa niż w krajach bogatszych – zauważył.

Całości rozmowy z dr. Marianem Szołuchą można wysłuchać [tutaj].

 

RIRM

drukuj