fot. PAP/Art Service

Trwają dyskusje nad przyszłością Zjednoczonej Prawicy

Trwanie koalicji Zjednoczonej Prawicy, jej rozpad i rząd mniejszościowy lub nowe wybory – na takie scenariusze najczęściej wskazują politolodzy. Głosowanie ws. ustawy o ochronie zwierząt miało być przyczyną do zatrzymania rozmów o nowej umowie koalicyjnej Prawa i Sprawiedliwości, Solidarnej Polski, Porozumienia oraz rekonstrukcji rządu.

Władze PiS zawiesiły 15 posłów, którzy złamali dyscyplinę partyjną w głosowaniu. Z kolei brak poparcia Solidarnej Polski dla przepisów miał skutkować rozpadem koalicji. Oficjalnie tego nie potwierdzono. SP zapewnia, że jest otwarta na dialog, ale nie zgadza się na dymisję ministra sprawiedliwości i Prokuratura Generalnego, Zbigniewa Ziobro.

Prawo i Sprawiedliwość nie wyklucza rządów mniejszościowych, w poniedziałek na kierownictwie partii mają zapaść ważne decyzje.  W ocenie politologa Bartosza Brzyskiego, tak naprawdę Prawo i Sprawiedliwość nie chce rządów mniejszościowych.

– To nie jest nigdy dobry scenariusz. Rządy mniejszościowe na ogół kończą źle i otrzymują za to karę w kolejnych wyborach. Nigdy nie ma się pewności rządu, nigdy nie ma się stabilności, a poza tym nie można realizować żadnej polityki poważnych reform czy reform niepopularnych, dlatego że trudno zebrać wtedy jakąkolwiek większość, kiedy jest się rządem mniejszościowym. Myślę, że ten scenariusz jest naprawdę bardzo mało prawdopodobny. Szybciej można zakładać, że Prawo i Sprawiedliwość będzie szukało pojedynczych posłów z innych partii, żeby tę większość zebrać niż zdecyduje się na rządy mniejszościowe – powiedział Bartosz Brzyski.       

Porozumienie Jarosława Gowina wydało oświadczenie, w którym wyraża gotowość do udziału w dalszych pracach nad zracjonalizowaniem przepisów ustawy o ochronie zwierząt. Apeluje też do Solidarnej Polski i Prawa i Sprawiedliwości, by powrócić do rozmów ws. nowej umowy koalicyjnej.

RIRM

drukuj