fot. PAP/Radek Pietruszka

Trwa walka z COVID-19

Pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć 32 tys. łóżek dla zakażonych covidem – mówił premier Mateusz Morawiecki. To odpowiedź rządu na rosnącą liczbę zakażeń. Polsce na razie nie grozi lockdown – mówią rządzący. Poważne ograniczenia wprowadzają nasi sąsiedzi.

W czwartek po raz pierwszy ilość nowych zakażeń koronawirusem przekroczyła  20 tys. Służba zdrowia jest przystosowywana do aktualnej sytuacji gwarantował  premier Mateusz Morawiecki. Nad zapewnieniem ilości miejsc szpitalnych dla chorych czuwają wojewodowie.

– Żeby dopasowywali bazę łóżek, razem z dyrektorami wojewódzkich oddziałów NFZ, do kolejnego wzrostu zakażeń. To oznacza, że pod koniec przyszłego tygodnia powinniśmy mieć dostępnych 31-32 tys. łóżek – powiedział Mateusz Morawiecki.

Obecnie jest ich 23 tys. Nowe łóżka zapewni otwarty szpital tymczasowy dla zakażonych covidem na Stadionie Narodowym.

– Docelowo będzie to 1200 łóżek. W pierwszym etapie, który dzisiaj właśnie się kończy, uruchamiamy 300 łóżek. W kolejnym etapie za tydzień dojdziemy do 500 łóżek – poinformował min. Michał Dworczyk, szef kancelarii premiera.

Na początku grudnia 150 łóżek powstanie w zielonogórskim Centrum Zdrowia Matki i Dziecka. 500 łóżek będzie w szpitalu tymczasowym na terenie Targów Lublin. Obecnie w województwie lubelskim takich łóżek jest 1346 – mówił wojewoda lubelski Lech Sprawka.

– Rozwijając łóżka covidowskie do 2254 oznacza to, że 35 proc. łóżek będzie aktywnie przeznaczonych do leczenie szpitalnego – dodał.

Jak podkreślił minister zdrowia Adam Niedzielski z 4 do 10 tys. zwiększona zostanie liczba miejsc w izolatoriach.

– Miejsc, gdzie mogą przebywać pacjenci, którzy są już po leczeniu, mają stan ustabilizowany – wyjaśnił Adam Niedzielski.

Minister edukacji umożliwił studentom różnych kierunków odbywanie praktyk w inspektoratach sanitarnych. Studenci kierunków medycznych praktyki odbywać mogą w szpitalach.

Brakuje kadr – zauważył dr Andrzej Zapaśnik, ekspert Federacji Porozumienie Zielonogórskie.

– Personelu, który byłyby w stanie zajmować się tymi pacjentami, brak pielęgniarek anestezjologicznych, anestezjologów, czyli personelu, który umie obsługiwać respiratory – poinformował dr Andrzej Zapaśnik. 

Rząd przygotowuje zmiany. We wtorek posłowie zagłosowali za grzywną za nienoszenie maseczek i zniesieniem odpowiedzialności medyków za nieumyślne błędy w opiece nad zakażonymi covidem. Dyskutowano nad zwiększeniem wynagrodzeń wszystkim pracownikom służby zdrowia, czego chciał Senat, a czemu sprzeciwiła się sejmowa komisja zdrowia.

– Ten kto przez telefon udziela porad i nawet nie widuje się z chorymi i ten, który ryzykuje walcząc z covidem bezpośrednio mają być potraktowani tak samo? – wskazywał Jarosław Kaczyński.

Jak dodał, ta zmiana to wydatek 40 mld zł rocznie, który zaszkodzi finansom państwa. Projekt zwiększający wynagrodzenie jedynie osobom zajmującym się zakażonymi koronawirusem spotkał się z krytyką opozycji.

– Wy po prostu wiecie, że zbankrutowaliście, że obraz Polski, który budowaliście jest fałszywy. Nie macie pieniędzy – powiedział Borys Budka, przewodniczący PO.

Ostatecznie propozycja podwyżki dla wszystkich medyków została odrzucona.

– Ta ustawa jest o wsparciu tych bohaterów, którzy są na pierwszej linii frontu – podkreślił Michał Woś, wiceminister sprawiedliwości.

Inne państwa też borykają się ze wzrostem zakażeń i ograniczeniami. W Niemczech od 2 listopada zamknięte będą m.in. restauracje i kina.

– We Francji ogłoszono całkowity lockdown. My chcemy się przed tym powstrzymać. Nie chcemy zamykać całkowicie gospodarki tak długo, jak to będzie możliwe – zapowiedział premier Mateusz Morawiecki.

Według dr. Krystiana Mieszkały rząd będzie musiał wspierać zamknięte firmy.

 – Gdyby nie wspierał, to dużo większym obciążeniem byłoby, gdyby te podmioty upadły, a z drugiej strony należy pamiętać, że również UE przeznaczyła i przeznaczy środki na tego typu działania – powiedział ekonomista.

Pomoc państwa będzie dla firm już dotkniętych restrykcjami. Premier zapowiedział dotacje, postojowe i zwolnienia z ZUS.

TV Trwam News

drukuj