fot. flickr.com

Solidarność nauczycieli zadecyduje czy zaostrzyć protest

Oświatowa Solidarność  zdecyduje  dziśczy zaostrzyć swój  protest dotyczący podwyżek płac. Nauczyciele od dłuższego czasu apelują w tej sprawie do rządu, ten jednak pozostaje głuchy na ich postulaty.

Minister Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała, że nauczyciele nie otrzymają podwyżek, gdyż – według niej – w budżecie nie ma pieniędzy na ten cel. Nie przekonało jej również  to, że ostatnia podwyżka nauczycielskich pensji miała miejsce 4 lata temu.

Danuta Utrata, przewodnicząca międzyregionalnej sekcji oświaty „Solidarność” Dolny Śląsk, mówi, że  wyższa pensja to nie jedyny postulat nauczycieli.

– Przede wszystkim wnosimy już od dłuższego czasu, a nasililiśmy to swoim pismem do pani minister w sierpniu 2014 r. i wzmocniliśmy spotkaniem protestacyjnym pod Urzędem Rady Ministrów, mówiąc o tym, że polska oświata ulega degradacji. Jeśli prywatyzacja, to nie w taki sposób, bo ona doprowadza do nieprawidłowego wykorzystywania środków oświatowych. Mówimy też o rzeczach, które dokuczają uczniom – o braku opieki zdrowotnej w placówkach, tego, co kiedyś było bardzo dobre: uczeń miał na miejscu lekarza, dentystę. To bardzo istotna profilaktyka – zaznacza Danuta Utrata.

Z kolei zarząd Główny Związku Nauczycielstwa Polskiego zdecydował wczoraj, że za miesiąc rozpocznie akcję protestacyjną i ogólnopolską manifestację.

Zaplanowano akcje: informacyjną, plakatową i oflagowanie placówek oświatowych. ZNP domaga się m.in. podwyżek o 10 proc. w 2016 roku.

RIRM

drukuj