Koalicja rządząca za wszelką cenę chce dalej rozliczać opozycję
Koalicja rządząca próbuje zignorować piątkowe orzeczenie Sądu Najwyższego, które wskazało na bezprawne działania władzy przy przejęciu prokuratury. Wszystko wskazuje na to, że kontynuowany będzie proces rozliczeń, a w październiku obejmie on Zbigniewa Ziobro.
W piątek Sąd Najwyższy orzekł, że powrót Dariusza Barskiego ze stanu spoczynku i objęcie przez niego funkcji Prokuratora Krajowego w 2022 roku było zgodne z prawem. Gdy sąd orzekł nie po myśli władzy, minister Adam Bodnar słowa „wysoki sądzie” zastąpił hasłem „neosędziowie”.
„Neosędziowie Sądu Najwyższego bronią własnych stanowisk i upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości” – napisał na platformie X Adam Bodnar, minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny.
Neosędziowie SN bronią własnych stanowisk i upolitycznienia wymiaru sprawiedliwości. Chcą zablokować proces rozliczeń. Dzisiejsze stanowisko trzech neosędziów nie jest uchwałą Sądu Najwyższego i nie jest wiążące.
Nie zejdę z obranej drogi przywracania obywatelom niezależnego…— Adam Bodnar (@Adbodnar) September 27, 2024
Orzeczenie Sądu Najwyższego wprost piętnuje nielegalne przejęcie prokuratury przez obecną władzę. Dlatego rząd i prokuratura wolą uznać, że żaden wyrok nie zapadł. Koalicjanci: Lewica, a także Polska 2050, dalej – mimo wyroku sądu – twardo stają po stronie premiera.
– Równie dobrze mógłby takie orzeczenie wydać zespół zakładu fryzjerskiego z Ursynowa – stwierdził Andrzej Szejna, wiceminister spraw zagranicznych z Lewicy.
– W moim odczuciu nie było intencji rzetelnego zbadania tej sprawy – mówiła Barbara Oliwiecka, poseł Polski 2050.
Do koalicjantów Platformy Obywatelskiej zwrócił się w piątek prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński.
– Radziłbym, w szczególności koalicjantom, bo Koalicja Obywatelska jest tutaj nie do naprawienia, zastanowić się nad tym, co będzie się dalej działo w kraju – oznajmił Jarosław Kaczyński.
Scenariusz kreślony konsekwentnie przez Platformę Obywatelską to scenariusz rozliczeń, dlatego orzeczenie Sądu Najwyższego jest porażką obecnej władzy. Nie jedyną – drugi cios wyprowadził Sąd Okręgowy, który w piątek odmówił aresztu dla Marcina Romanowskiego.
– Wymiar sprawiedliwości, niezawisły i niezależny wymiar sprawiedliwości, wyprowadził dwa nokautujące ciosy dla Adama Bodnara, dla tej neopraworządności, którą on serwuje razem z Donaldem Tuskiem – podkreślił Zbigniew Bogucki, poseł PiS.
W uzasadnieniu wyroku o bezprawnym przejęciu prokuratury z hasłami o neosędziach, których niezawisłość próbują podważać politycy, długo rozprawiał się prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego, Zbigniew Kapiński.
– Do tej pory nikt przez ponad 30 lat orzekania nie zakwestionował orzeczenia z moim udziałem – zwrócił uwagę Zbigniew Kapiński, prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego.
Wszyscy trzej sędziowie, którzy wydali wyrok, nazwani przez ministra Adama Bodnara neosędziami, orzekają od kilkudziesięciu lat. Sędzia Zbigniew Kapiński sięgnął po stanowisko TSUE i cytował, że opinia Krajowej Rady Sądownictwa, nawet wybranej przez Sejm, nie oznacza, że sędzia przestał być niezawisły.
– Problem jest tylko w tym, że część prawników, polityków, w tym niestety także część sędziów, nie przyjmuje tego orzecznictwa do wiadomości, bo im nie pasują do ich własnych poglądów – zauważył Zbigniew Kapiński.
Przed tym, co dziś z prokuraturą robi rząd, ostrzegał poseł Andrzej Śliwka z Prawa i Sprawiedliwości.
– Każdy akt oskarżenia, przeciwko pedofilowi, szpiegowi, gwałcicielowi, teraz będzie podważany – akcentował Andrzej Śliwka.
Minister Adam Bodnar uzasadnia to, co robi, potrzebą rozliczeń za rządy PiS-u. Elementem tych rozliczeń była próba wsadzenia do aresztu posła Marcina Romanowskiego, a teraz staje się nim przesłuchanie Zbigniewa Ziobro przed sejmową komisją śledczą. Publicysta „Naszego Dziennika”, dr Andrzej Mazan, uznał to za część rządowej propagandy.
– Tylko i wyłącznie propagandy, po to, żeby były wzburzone emocje. Mało tego – by uspokoić własny elektorat – zauważył dr Andrzej Mazan.
Komisja śledcza, choć ma opinię biegłego lekarza, że polityk może zeznawać, doskonale zdaje sobie sprawę, że lekarz ten nie badał Zbigniewa Ziobro, który od dawna walczy z nowotworem.
– Jeżeli nie mogą go oskarżyć o coś wprost, to będą go poniżać, ośmieszać publicznie, a potem poddawać represjom – wskazał prof. Arkadiusz Jabłoński, socjolog.
Posłowie koalicji rządzącej chcą przesłuchać Zbigniewa Ziobro 14 października.
TV Trwam News




