Nie wiedząc nic o tym, aby zawieszenie mnie w obowiązkach służbowych zostało przedłużone przez uprawniony sąd dyscyplinarny (…), po prostu stawiłem się rano do pracy. Okazało się, że nie mogłem przejechać przez szlaban. (…) Udałem się do głównego wejścia na pieszo i okazało się, że też nie mogę wejść. Udałem się (…) do sekretariatu sądu dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, gdzie dowiedziałem się, że w poprzednim tygodniu bez powiadomienia mnie, bez powiadomienia moich obrońców, odbyło się posiedzenie w przedmiocie przedłużenia mi zawieszenia. Jestem zatem nadal zawieszonym prokuratorem. Oczywiście to postanowienie, które zapadło, nie jest prawomocne – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam Paweł Wilkoszewski, prokurator Prokuratury Krajowej, obecnie będący w stanie zawieszenia.