fot. PAP/Albert Zawada

Prok. P. Wilkoszewski niewpuszczony do pracy w Prokuraturze Krajowej. „Odbyło się posiedzenie w przedmiocie przedłużenia mi zawieszenia bez powiadomienia mnie, bez powiadomienia moich obrońców”

Nie wiedząc nic o tym, aby zawieszenie mnie w obowiązkach służbowych zostało przedłużone przez uprawniony sąd dyscyplinarny (…), po prostu stawiłem się rano do pracy. Okazało się, że nie mogłem przejechać przez szlaban. (…) Udałem się do głównego wejścia na pieszo i okazało się, że też nie mogę wejść. Udałem się (…) do sekretariatu sądu dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, gdzie dowiedziałem się, że w poprzednim tygodniu bez powiadomienia mnie, bez powiadomienia moich obrońców, odbyło się posiedzenie w przedmiocie przedłużenia mi zawieszenia. Jestem zatem nadal zawieszonym prokuratorem. Oczywiście to postanowienie, które zapadło, nie jest prawomocne – mówił w środowym „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam Paweł Wilkoszewski, prokurator Prokuratury Krajowej, obecnie będący w stanie zawieszenia.

Prokurator Paweł Wilkoszewski został zawieszony w swoich obowiązkach decyzją Prokuratora Generalnego, Waldemara Żurka, z 30 września 2025 roku.

– Z takiego powodu, że rzekomo bez upoważnienia ówczesnego Prokuratora Krajowego, Bogdana Święczkowskiego, zapoznawałem się z materiałami z kontroli operacyjnej prowadzonej wobec Romana Giertycha. Kolejna teza, która jest postawiona wobec mnie, teza oskarżycielska, jakobym zapoznawał się, w związku z analizą tych materiałów, z informacjami objętymi tajemnicą adwokacką, tudzież obrończą. Podobne zarzuty chciano postawić prezesowi Trybunału Konstytucyjnego, Bogdanowi Święczkowskiemu. Jednakże zgromadzenie ogólne sędziów TK odmówiło uchylenia immunitetu. Aktualnie wobec mnie został skierowany wniosek do Sądu Najwyższego o uchylenie immunitetu, albowiem każdy prokurator ma immunitet chroniący go przed niesłusznymi oskarżeniami. Ta sprawa jest w toku, natomiast w związku ze skierowaniem tego wniosku o uchylenie immunitetu, Waldemar Żurek, jako Prokurator Generalny, zawiesił mnie w czynnościach służbowych na okres sześciu miesięcy – wyjaśnił gość TV Trwam.   

Zawieszenie obowiązywało od 30 września 2025 roku, dlatego też prokurator Prokuratury Krajowej, nie mając informacji dot. ewentualnego przedłużenia swojego zawieszenia, 31 marca br. stawił się w pracy, jednak nie został wpuszczony przez ochronę.

– Wczoraj, nie wiedząc nic o tym, aby to zawieszenie mnie w obowiązkach służbowych zostało przedłużone przez uprawniony sąd dyscyplinarny, nie wiedząc nic o tym, że jest zaplanowane jakiekolwiek posiedzenie w przedmiocie przedłużenia mi zawieszenia, po prostu stawiłem się rano do pracy. Okazało się, że nie mogłem przejechać przez szlaban. Moja przepustka, karta magnetyczna została wyłączona. Udałem się do głównego wejścia na pieszo i okazało się, że też nie mogę wejść. I od służby ochrony, od strażnika więziennego dowiedziałem się, że dodatkowych informacji mogę szukać w sekretariacie sądu dyscyplinarnego – podkreślił Paweł Wilkoszewski.

– Udałem się zgodnie z rekomendacją pana ze służby więziennej do sekretariatu sądu dyscyplinarnego przy Prokuratorze Generalnym, gdzie dowiedziałem się, że w poprzednim tygodniu bez powiadomienia mnie, bez powiadomienia moich obrońców, odbyło się posiedzenie w przedmiocie przedłużenia mi zawieszenia. Jestem zatem nadal zawieszonym prokuratorem. Oczywiście to postanowienie, które zapadło, nie jest prawomocne. Ja po zapoznaniu się z jego uzasadnieniem na pewno będę składał odwołanie, które przysługuje do Sądu Najwyższego – dodał.

Wobec Pawła Wilkoszewskiego prowadzony jest proces dyscyplinarny. W jego ocenie to postępowanie związane jest z osobą obecnego prezesa TK, Bogdana Święczkowskiego.

– Na pewno chodzi o prezesa Trybunału Konstytucyjnego, Bogdana Święczkowskiego. Byłem jego podwładnym, wykonywałem jego polecenia, dostałem upoważnienie do analizy określonych materiałów, stąd też zarzuty, które chce mi się postawić, są w swojej treści, powiedziałbym, bliźniacze w stosunku do tego, co chciało się postawić, co chciało się zarzucić prezesowi TK, Bogdanowi Święczkowskiemu. Oczywiście na to wszystko należałoby jeszcze nałożyć informację o swego rodzaju walce o Trybunał, walce mającej jednak charakter polityczny – zauważył gość TV Trwam.

W swoich obowiązkach zawieszonych zostało jeszcze kilku innych prokuratorów, byłych bądź obecnych pracowników Prokuratury Krajowej.

– Zawieszonym prokuratorem jest zastępca Prokuratora Generalnego, Michał Ostrowski, który wszczął śledztwo w sprawie zamachu stanu. Za to właśnie został zawieszony. Zawieszony do dzisiaj był prokurator regionalny w Lublinie, prokurator Jerzy Ziarkiewicz. Dzisiaj okazało się, że Sąd Dyscyplinarny bardzo słusznie ocenił działania podejmowane wobec prokuratora Ziarkiewicza i odmówił przedłużenia mu tego zawieszenia. W gronie prokuratorów zawieszonych, niesłusznie zawieszonych moim zdaniem, był również prokurator Jakub Romelczyk, była prokurator regionalna w Gdańsku pani prokurator Teresa Rutkowska-Szmydyńska. Przy czym, dosyć charakterystyczne – ci prokuratorzy byli, mogę to powiedzieć, szykanowani tak naprawdę za sprawy mające jakiś wątek, jakiś akcent polityczny – wskazał prokurator Prokuratury Krajowej.

radiomaryja.pl

drukuj