Nowy-stary przewodniczący KRS. Dariusz Zawistowski wraca na tę funkcję po 8-letniej przerwie, gdy odszedł w ramach sprzeciwu wobec reform PiS
Nowa Krajowa Rada Sądownictwa, ale stare twarze. Na pierwszym posiedzeniu KRS-u na przewodniczącego został wybrany sędzia Dariusz Zawistowski. Sędzia wraca do Rady po tym, jak 8 lat temu zrezygnował z przewodniczenia Radą, protestując przeciwko reformom PiS-u.
Nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa został wybrany przez Sejm w maju. Podstawą była ustawa z … 2017 roku. Obecna władza oraz bliscy jej sędziowie – także ci, którzy weszli teraz do Rady – nazywali niekonstytucyjną. Wszystkich sędziów, których opiniowała zmieniona KRS i których powołał prezydent, nazywali neo-sędziami. Nowy przewodniczący Rady i jednocześnie sędzia Sądu Najwyższego, Dariusz Zawistowski, nie ma jednak teraz zastrzeżeń do wybrania KRS-u.
– Nie ma uzasadnionych powodów, żeby kwestionować sam sposób wyboru Krajowej Rady Sądownictwa. Rada została wybrana w 100 procentach zgodnie z obowiązującymi przepisami – przekonywał sędzia Dariusz Zawistowski.
Przed 8 laty sędzia Zawistowski krytykował wybór sędziów do KRS przez Sejm. Teraz mówi, że wszystko jest zgodne z prawem. Sędzia po latach wraca do Rady i na funkcję przewodniczącego. W 2018 roku zrezygnował z kierowania Radą po zmianie ustawy przez Zjednoczoną Prawicę, co przypomniał prezes PiS, Jarosław Kaczyński.
– Jego rezygnacja była związana z jego poglądami politycznymi, jego związkami politycznymi. Ktoś taki nie powinien być przewodniczącym KRS-u – zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Sędzia Łukasz Zawadzki, rekomendowany do KRS-u przez Konfederację, zwrócił uwagę na hipokryzję trzynaściorga kolegów z Rady.
– Uznają, że ta tzw. nakładka, czyli tzw. prawybory w środowiskach sędziowskich, legitymizują ich do Krajowej Rady Sądownictwa, mimo tej ustawy, którą traktowali jako niekonstytucyjną – zauważył sędzia Łukasz Zawadzki.
W wyborach kandydatów do KRS nie brali udziału wszyscy sędziowie. Głosowanie nie odbyło się też we wszystkich sądach. 13 z 15 sędziów wskazała do KRS koalicja rządowa. To osoby związane z „Iustitią” i „Themis”. Minister sprawiedliwości, Waldemar Żurek, między słowami wskazał, że ważniejsze niż zapisy ustawy jest to, jaka jest większość w Sejmie i kto wybiera sędziów do KRS-u.
– Politycy demokratyczni, w oparciu o obowiązującą ustawę, dokonali tego wyboru, więc mamy – moim zdaniem – spełnione te wymogi polskiej konstytucji – stwierdził Waldemar Żurek.
Pierwsze posiedzenie nowej Krajowej Rady Sądownictwa otworzył I Prezes Sądu Najwyższego, Zbigniew Kapiński. Nieco wcześniej doszło do ostrej wymiany zdań między I Prezesem SN a ministrem sprawiedliwości.
– Mam nadzieję, że wszyscy razem doprowadzimy do tej sytuacji, żeby nie kwestionować rzeczywiście tych sędziów, ale żeby Polacy nie ponosili kosztów tych działalności – mówił Waldemar Żurek.
– A ja bym oczekiwał, i na tym kończę, żeby pan minister zawsze podawał rzetelne informacje, także w tym zakresie i na tym kończymy – opowiedział Zbigniew Kapiński.
Zbigniew Kapiński oczekuje, że KRS pozwoli szybko uzupełnić wakaty w sądach.
– Tych wakatów jest około tysiąca. Nie powinno tak być, ponieważ na bieżąco, można powiedzieć, te wakaty powinny być obsadzane – podkreślił I Prezes SN.
Minister Żurek już zapowiada konkursy.
– Rozpoczniemy od 50 etatów, w perspektywie mamy kilkaset – zaznaczył minister sprawiedliwości.
Ostateczną decyzje ws. nominacji i awansów sędziowskich będzie podejmował prezydent Karol Nawrocki. KRS to kolejne miejsce, które kontrolują osoby wskazane przez koalicję rządową. Następny może być Trybunał Konstytucyjny. Sejm wskazał kolejną osobę na kolejny wakat – Sławomira Patyrę.
To już siódmy sędzia wskazany przez obóz władzy. Jeśli rozstrzygnie się sprawa czworo elektów, od których prezydent nie przyjął ślubowania i wejdą w końcu do Trybunału, a we wrześniu zostanie uzupełniony kolejny wakat, to na jesień większość składu TK stanowić będą osobę wybrane przez obecną władzę.
TV Trwam News




