Chaos w sądownictwie i wymiarze sprawiedliwości. Trwa podważanie statusu sędziów powołanych po 2018 roku
Chaos prawny coraz mocniej uderza w zwykłych obywateli – alarmuje kandydat na prezydenta, Karol Nawrocki. Proponuje mieszany sposób powoływania sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa.
Na niedzielnej konwencji programowej obywatelski kandydat na prezydenta przedstawił swój program wyborczy o nazwie „Plan 21”. Jeden z jego elementów dotyczy naprawy systemu sądownictwa w Polsce. Jak przekonywał Karol Nawrocki, chaos prawny coraz mocniej uderza w zwykłych obywateli.
– Kłótnie między neo a paleo-sędziami doprowadzają do tego, że pani Danuta dwa lata czeka na wyrok, a wyrok dotyczy jej egzystencjalnych, codziennych problemów – mówił Karol Nawrocki.
Od przejęcia władzy przez liberalno-lewicowy rząd trwa podważanie statusu sędziów powołanych po 2018 roku. Sąd Apelacyjny w Szczecinie uchylił wyrok skazujący na dożywocie mordercę trzech kobiet. Powodem był rzekomy, wątpliwy status orzekającego sędziego w pierwszej instancji. Z kolei warszawscy gangsterzy skazani za produkcję i handel narkotykami mogą uniknąć kary. Sąd Najwyższy swoim wyrokiem uchylił prawomocny wyrok w tej sprawie, ponieważ został wydany przez tzw. neosędziego. Sędziom powołanym po 2018 r. odbierane są sprawy, np. w kwestii kredytów frankowych. Dziś obywatel nie ma żadnej gwarancji, że orzeczenie w jego sprawie nie zostanie podważone – zaznaczył Marcin Warchoł, poseł PiS, były wiceminister sprawiedliwości.
– Oni chcą wszystkie sprawy wyrzucić do kosza poprzez to, że tych sędziów pousuwają, powysyłają do innych wydziałów, do innych sądów – podkreślił Marcin Warchoł.
Tylko w ostatnim czasie dziesięcioro sędziów z Wydziału Karnego Sądu Okręgowego w Warszawie zostało bez procesu i arbitralnie odsuniętych od wykonywania swoich obowiązków. Pięcioro z nich złożyło pozew do sądu pracy. Reprezentuje ich mecenas dr Marcin Lewandowski.
– Jedynym argumentem, który się pojawia w kontekście odsunięcia, jako przyczyna, jest powołanie tych sędziów przez prezydenta RP po 2018 roku – zauważył dr Marcin Lewandowski.
Problem może się pogłębić. Przy resorcie sprawiedliwości powstały dwa projekty ustaw. Pierwszy zakłada natychmiastowe cofnięcie awansów i nowe konkursy na stanowiska sędziowskie. Drugi zakłada reformę KRS po wyborach prezydenckich. Każdy awans sędziowski między 2018 a 2025 rokiem będzie rozpatrywany jednostkowo. Minister Adam Bodnar jest zdeterminowany do wprowadzenia tych zmian.
– To jest cel prawny i cel polityczny, aby jak najszybciej doprowadzić do tej ewaluacji sędziów, żeby nie przedłużać tego procesu – powiedział minister sprawiedliwości.
Karol Nawrocki proponuje nowy sposób wybierania sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, który nie będzie budził zastrzeżeń żadnej strony politycznego sporu.
– Zaproponuję mieszany system wyboru do Krajowej Rady Sądownictwa. Dam czas politykom i rządowi do lutego 2026 roku – zadeklarował kandydat na prezydenta RP.
Do propozycji demokratyzacji wyborów sędziów nie chcą odnieść się posłowie z liberalno-lewicowej koalicji.
– To jest zbyt ogólne stwierdzenie, by można było się do niego odnieść – stwierdził Sławomir Ćwik, poseł Polski 2050.
– Myślę, że Karolowi Nawrockiemu nie będzie dane pracować nad wymiarem sprawiedliwości – dodał Tomasz Trela, poseł Lewicy.
Propozycja Karola Nawrockiego – o demokratyzacji wyborów sędziów – wpisuje się w oczekiwania europejskich sądów – wskazał mecenas dr Michał Skwarzyński.
– Jest bardzo duża grupa sędziów, których nawet ja reprezentuję przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, którzy mają takie poglądy, że uważają, iż wybory do KRS w ogóle powinny być powszechne – powiedział dr Michał Skwarzyński.
Obecnie średni czas postępowania przed sądem wynosi od kilku do kilkunastu miesięcy. Plany rządu dotyczące usunięcia ok. 1,5 tys. sędziów z obecnych stanowisk wydłuży czas postępowań.
TV Trwam News



