fot. twitter.com

Posłowie PiS złożyli projekt ustawy o ustroju sądów powszechnych

Prawo i Sprawiedliwość ustawą odpowiada na działania sędziów i wyrok Izby Pracy Sądu Najwyższego. Za podważanie niezawisłości Krajowej Rady Sądownictwa i prerogatyw prezydenta sędziowie mogą zostać odsunięci od orzekania. Zmiany dotyczą też wyboru Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego.

Izba Pracy Sądu Najwyższego w uzasadnieniu wyroku po orzeczeniu TSUE z 19 listopada, wskazała, że „Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego”. Z kolei Krajowa Rada Sądownictwa „nie daje wystarczających gwarancji niezależności od organów władzy ustawodawczej oraz wykonawczej i jest to punkt wyjścia do oceny czy Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest niezawisła”.

W odpowiedzi na te działania rząd przekonywał, że powoływanie sędziów jest wyłączną prerogatywą prezydenta.

– Prerogatywy prezydenta Rzeczypospolitej zgodnie z konstytucją są ostateczne. Zatwierdzenie sędziów jest ostateczne i dlatego nie dopuścimy do żadnego chaosu prawnego, anarchii prawnej – mówił premier Mateusz Morawiecki.

Z kolei prezydent Andrzej Duda w trakcie spotkania z mieszkańcami w Nowym Mieście Lubawskim wskazał na pilną potrzebę reformy polskich sądów.

– Tam ten stary układ bardzo mocno się trzyma. I nie chce pozwolić sobie na to, aby zabrać im przywileje i tej władzy, do której doszli nad ludźmi – powiedział prezydent Andrzej Duda.

Te wypowiedzi sugerowały, że rząd może podjąć działania legislacyjne. I tak się stało. Prawo i Sprawiedliwość złożyło w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych i Sądzie Najwyższym.

– Zgodnie z projektem sędzia ma złożyć oświadczenie o przynależności do stowarzyszeń i fundacji. Ponadto takie oświadczenie ma dotyczyć informacji o aktywnościach w partiach politycznych – stwierdził poseł Jacek Ozdoba.

Aby obywatel będący stroną w procesie miał gwarancję, iż sędzia orzekający zachowuje najwyższe standardy, będzie mógł sprawdzić w jakich stowarzyszeniach działa sędzia lub jak komentuje sprawy publiczne w internecie. Ujawnione muszą zostać nazwy profili używanych przez sędziów do komentowania spraw publicznych. Sędzia będzie zobligowany do złożenia w tym zakresie oświadczenia. Politycy PiS przekonują, że zmiany mają uderzyć w polityczne zaangażowanie sędziów.

– Ważnym elementem projektu jest również mechanizm, który uniemożliwi potencjalną obstrukcję przy wyborze nowego Pierwszego Prezesa SN. Jeśli Prezydentowi nie zostaną zgodnie z prawem przedstawione kandydatury – Prezydent powoła p.o. Pierwszego Prezesa SN – akcentował wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Wtedy podstawowym obowiązkiem takiej osoby będzie niezwłoczne zwołanie Zgromadzenia Ogólnego celem wyłonienia kandydatów na stanowisko Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego. Mechanizm ma uniemożliwić ewentualny paraliż Sądu Najwyższego.

TV Trwam News

drukuj