fot. PAP/ Adam Warżawa

Sprawy sądowe rozstrzygane na korzyść frankowiczów

Ponad 90 proc. spraw frankowych w sądzie – kończy się wygraną kredytobiorcy. W tym roku do sądów trafia rekordowa liczba takich spraw, to już ponad 30 tysięcy.

Ponad 700 tys. Polaków cały czas spłaca kredyty zaciągnięte we frankach. W ubiegłym tygodniu TSUE odpowiedział na dwa pytania prejudycjalne Sądu Rejonowego dla Warszawy-Woli. Zostały one złożone przez osobę pokrzywdzoną przez Raiffeisen Bank. Pierwsze pytanie dotyczyło tego, czy postanowienie umowne, które wskazuje, jak jest ustalany kurs walut, musi być napisane prostym i zrozumiałym językiem.

– Tutaj Trybunał jednoznacznie wskazał, że ten zapis musi być prosty, zrozumiały, dający konsumentowi w każdej chwili możliwość odniesienia jak ten kurs jest ustalany. I co jest bardzo istotne, umowy kredytowe frankowiczów nie dają takiej możliwość. Te zapisy są niejasne i nieprecyzyjne – wyjaśnia  Wojciech Bochenek, radca prawny.

Drugie pytanie dotyczyło tego, czy jeżeli kurs rzeczywiście jest nieuczciwy, to czy na zasadzie wykładni oświadczeń woli stron można uznać, że zamiast kursu banku będzie tzw. inny kurs rynkowy. Tutaj TSUE wskazał, że nie ma możliwości korzystania z przepisów ogólnych Kodeksu cywilnego. Okazuje się, że w tym roku liczba powództw frankowiczów kierowanych przeciwko bankom jest  rekordowa.

– Tylko w I półroczu br. do sądów zostało skierowanych ponad 30 tys. takich spraw. Obrazując skalę, można powiedzieć, że  w zeszłym całym roku do sądów trafiło ponad 32 tys. spraw. Na półmetku mamy 30 tys. Szacuje się, że aktualnie w sądach jest ok. 60 tys. spraw frankowych, co stanowi około 10 proc. całego portfela spraw – powiedział radca prawny.

Ok. 93 proc. tych spraw zostało rozstrzygniętych na korzyść kredytobiorców.

– Widać tutaj wyraźne ukierunkowanie sądów powszechnych. Jednak w kierunku oceniania nieważności tych umów, czyli umowy są na tyle wadliwe, że sądy nie widzą możliwości, aby mogły dalej funkcjonować  w obrocie prawnym – wskazał  Wojciech Bochenek.

Kilka banków próbowało przedstawiać kredytobiorcom frankowym propozycje ugodowe. Jednak w ocenie radców prawnych są one niekorzystne. Wojciech Bochenek podkreślił, że każdą propozycję ugody z bankiem trzeba rozpatrywać osobno. Tu uwzględnia się m.in., kiedy i na jaką kwotę kredyt został zawarty oraz ile środków kredytobiorca już uiścił na rzecz banku. Frankowicze powinni również zwrócić uwagę na rosnące stopy procentowe i rosnącą stopę procentową WIBOR, bo ten parametr – jak mówił radca prawny – będzie wpływał na atrakcyjność ugód.

TV Trwam News

drukuj