Prezydent zawetował ustawę dot. sądów

Prezydent Bronisław Komorowski zawetował obywatelską ustawę o okręgach sądowych, która miała przywrócić 79 sądów rejonowych zniesionych w wyniku reorganizacji dokonanej na początku roku na mocy tzw. reformy Gowina.

Prezydent uzasadnił, że ustawa – już na etapie projektu – miała wadę wewnętrzną i sprzeczności, które ją dyskwalifikują, jako skuteczne narzędzie przywrócenia choćby jednego sądu rejonowego. Ocenił też, że błędem strony rządowej był brak uzgodnień wewnątrz koalicji w sprawie zmian w ustroju sądów oraz brak konsultacji z reprezentacją sądownictwa polskiego.

Weto prezydenta nie jest zaskoczeniem – zwraca uwagę poseł Stanisław Piotrowicz.

– Myślę, że mamy tutaj do czynienia z wielką hipokryzją. Pan prezydent zwołując posiedzenie, na które zaprosił przedstawicieli poszczególnych klubów, miał już wyrobione zdanie; natomiast to spotkanie miało być tylko stwarzaniem pozorów, że prezydent to konsultuje, że od konsultacji uzależnia swoje stanowisko. Dziś wyszło szydło z worka, że prezydent już przed tym spotkaniem miał wyrobiony pogląd na ten temat, że ustawę zawetuje. Myślę, że również w tym kontekście należy widzieć to, że przedstawiciel PiS nie wziął udziału w tym spotkaniu, bo doskonale wiedział, że to jest zwykła farsa – powiedział poseł Stanisław Piotrowicz.

Bronisław Komorowski wystąpił jednocześnie z własną inicjatywą. Projekt prezydenta, przekazany już do laski marszałkowskiej ustala kryteria, na podstawie których sądy powstawałyby, bądź były likwidowane. To kryterium ludności – sąd musiałby obsługiwać 60 tys. mieszkańców oraz rozpatrywanych spraw – minimum 7 tys. w wydziałach głównych sądu. Wprowadzenie tych kryteriów mogłoby w znacznej części odwrócić decyzję ministra sprawiedliwości – przekonywał prezydent.

Propozycje prezydenta są iluzoryczne, nie rozwiązują bowiem m.in problemu dostępności – przekonuje poseł Stanisław Piotrowicz.

– Myślę, że to jest znowu próba ucieczki do przodu, że to znowu kolejna gra, że to niby pan prezydent wetuje, bo ustawa jest zła, ale z drugiej strony podziela oczekiwania społeczne i potrzeby reformy wymiaru sprawiedliwości, dlatego oto tu występuje z taką propozycją – która jak sądzę skończy się pewnie niczym. Również i te założenia nie uwzględniają jednego, bardzo ważnego czynnika, mianowicie dostępu do sądu. Dostępu do sądu nie tylko w sferze formalnej, że każdy obywatel może wnieść sprawę do sądu; dostęp musi mieć również gwarancję natury materialnej w tym sensie, że obywatel powinien mieć łatwy dostęp pod względem fizycznym do sądu, a więc żeby mógł do tego sądu dojechać – zwrócił uwagę poseł Stanisław Piotrowicz.

Prezydent zwrócił się do marszałek Ewy Kopacz, by Sejm jak najszybciej zajął się jego wetem i prezydenckim projektem ustawy. Jak tłumaczył, obecnie sądom rejonowym brakuje stabilizacji, co jest groźne dla ich pracy.

RIRM

drukuj