fot. PAP/Radek Pietruszka

Dr M. Skwarzyński o ostatnim orzeczeniu TSUE: Zakwestionowano cały status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. To nie jest przypadek

Ostatnie orzeczenie TSUE idzie w kierunku bardzo niebezpiecznym, dlatego że z tego orzeczenia wynika, iż zakwestionowano cały status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, ale to nie jest moim zdaniem przypadek. To jest moim zdaniem efekt tego, że jest realizowane przez TSUE zamówienie polityczne pochodzące od Ursuli von der Leyen, a dotyczące prezydenta Nawrockiego. Proszę zwrócić uwagę, iż do tej pory mówiono, że Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych w konkretnych sprawach, w konkretnych składach nie stanowi sądu, a teraz mówi się, że cała Izba nie stanowi sądu. Co takiego się w międzyczasie zmieniło, że TSUE zmienił zdanie i poszedł krok dalej? Zmieniło się to, że Polacy wybrali nie tego prezydenta, którego oczekiwały europejskie elity – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Michał Skwarzyński, prawnik z Katedry Praw Człowieka i Prawa Humanitarnego Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. 

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej po raz kolejny ingeruje w polski system sądowniczy. TSUE orzekł, że polski sąd ma obowiązek uznać za niebyły wyrok wydany przez Izbę Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego. Ponadto Trybunał stwierdził, że obowiązuje zasada pierwszeństwa prawa unijnego nad krajowym, w tym nad konstytucją.

– To ostatnie orzeczenie idzie w kierunku bardzo niebezpiecznym, dlatego że z tego orzeczenia wynika, iż zakwestionowano cały status Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, ale to nie jest moim zdaniem przypadek. To jest moim zdaniem efekt tego, że jest realizowane przez TSUE zamówienie polityczne pochodzące od Ursuli von der Leyen, a dotyczące prezydenta Nawrockiego. Proszę zwrócić uwagę, iż do tej pory mówiono, że [Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych – radiomaryja.pl] w konkretnych sprawach, w konkretnych składach nie stanowi sądu, a teraz mówi się, że cała Izba nie stanowi sądu. Co takiego się w międzyczasie zmieniło, że TSUE zmienił zdanie i poszedł krok dalej? Zmieniło się to, że Polacy wybrali nie tego prezydenta, którego oczekiwały europejskie elity i mało tego – wybrano prezydenta, który ma doskonałe relacje z Donaldem Trumpem. W związku z tym będzie – moim zdaniem – podjęta próba destabilizacji prezydentury Karola Nawrockiego przez polityków obecnej koalicji rządowej w oparciu o to orzeczenie TSUE i twierdzenie, że nieprawidłowy organ stwierdził ważność wyborów Karola Nawrockiego, oczywiście przy jednocześnie schizofrenicznym niepodważaniu wyników wyborów i stwierdzenia ważności wyborów do Europarlamentu i do Sejmu i Senatu. Moim zdaniem to jest właśnie podanie ręki Tuskowi – ocenił dr Michał Skwarzyński.

Chociaż Donald Tusk nie jest poważnie traktowany w Europie, to wspomniane „podanie mu ręki” może wynikać z tego, że Karol Nawrocki przeszkadza interesom niemieckim w Unii Europejskiej. Duże znaczenie, jeśli chodzi o ostatnie skandaliczne orzeczenie TSUE, ma specyfika tego trybunału.

– To jest sąd złożony w zasadniczej części z polityków, aktywnych polityków, którzy przerwali karierę polityczną, poszli orzekać do TSUE, a potem często też tę karierę polityczną następnie kontynuowali. I w ramach tej polityki należy odczytywać to ostatnie orzeczenie. Ono moim zdaniem jest zaadresowane do Donalda Tuska, do Romana Giertycha i ma na celu destabilizację prezydentury Karola Nawrockiego w Polsce – zaznaczył prawnik.

Politykom de facto rządzącym Unią Europejską zależy na tym, by Polska jako partner była krajem słabym, ponieważ łatwiej będzie ją wtedy skolonizować. Nie należy też ignorować wpływów rosyjskich.

– Cała zachodnia Europa jest bardzo mocno przeżarta po pierwsze zakochaniem w Rosji, po drugie agenturą rosyjską i w interesie Rosji jest to, żeby polskie państwo nie było państwem silnym, bo jest pierwsze po drodze. Na ten proces trzeba patrzeć z tej perspektywy, że to jest działanie agenturalne pochodzące ze Wschodu, które ma po prostu nasze państwo bardzo poważnie osłabić. Proszę zwrócić uwagę, że w zasadzie jedynym gwarantem bezpieczeństwa państwa polskiego w tej chwili jest armia amerykańska, armia ukraińska i polska, dlatego, że nie ma czegoś takiego jak realna armia niemiecka czy realna armia francuska; jest trochę floty Brytyjczyków i tyle jest armii w Europie. Najsilniejsze armie, jakie są gdzieś w naszych okolicach, to armia ukraińska, która w tej chwili, z punktu widzenia wojny, jest armią najliczniejszą, najbardziej ostrzelaną. Drugą siłą jest armia turecka i są Amerykanie, którzy są w Polsce. Bardzo dobrze, że Karol Nawrocki uzyskał to zapewnienie prezydenta Trumpa, że żołnierze nie zostaną wycofani, że zwiększy się ten kontyngent, bo proszę pamiętać o doktrynie amerykańskiej, że jeżeli zaatakuje się amerykańskich żołnierzy, to to oznacza de facto wypowiedzenie wojny USA, bo opinia publiczna w Stanach Zjednoczonych takiego aktu absolutnie nie zaakceptuje i Putin ma tego świadomość – mówił gość „Aktualności dnia”.

Dr Michał Skwarzyński zaznaczył, że żywotnym interesem jest dla nas to, żeby dać odpór działaniom instytucji unijnych, które mają na celu destabilizację państwa polskiego. Rozmówca Radia Maryja zauważył, że jest to pewnego rodzaju proces.

– Zdestabilizowano Trybunał Konstytucyjny, zdestabilizowano Sąd Najwyższy, sądy warszawskie zostały też przejęte, zdestabilizowane przez stworzenie sekcji, ręczne sterowanie składami itd., a ostatnio widzieliśmy też destabilizację Trybunału Stanu. Państwo, które nie będzie miało realnego działającego sądownictwa, będzie państwem słabym – podkreślił prawnik.

Całość rozmowy z dr. Michałem Skwarzyńskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj