fot. Paweł Palembas

Tatry: w nocy ratownicy TOPR interweniowali 13 razy; nie udało się uratować turysty

Minionej nocy z soboty na niedzielę ratownicy TOPR interweniowali w Tatrach 13 razy, a podczas całej minionej doby – blisko 30 razy. W niedzielę nad ranem zmarł turysta, u którego doszło do zatrzymania krążenia podczas podejścia znad Morskiego Oka nad Czarny Staw pod Rysami.

„W ciągu całej doby interweniowaliśmy blisko 30 razy, a w ciągu nocy mieliśmy 13 zgłoszeń od potrzebujących pomocy” – powiedział ratownik dyżurny TOPR.

Zgłoszenie o zatrzymaniu krążenia wpłynęło do centrali TOPR nad ranem. Ratownicy dotarli do poszkodowanego na pokładzie śmigłowca i przetransportowali go do szpitala, jednak jego życia nie udało się uratować.

Wśród pozostałych interwencji były m.in. utknięcie w trudnym terenie w rejonie Granatów oraz poważna kontuzja nogi na szlaku przez Boczań do Doliny Gąsienicowej. Ratownicy pomagali także w przypadkach licznych omdleń i zasłabnięć.

W Tatrach panuje obecnie bardzo duży ruch turystyczny. Pod popularnymi szczytami tworzą się kolejki turystów oczekujących na wejście, m.in. na Giewont i Rysy. Ratownicy apelują o ostrożność, dostosowanie trasy do własnych możliwości i rozwagę podczas górskich wędrówek.

Weekend w Tatrach jest upalny, dlatego przed wyjściem na szczyty trzeba się odpowiednio przygotować i zaplanować wędrówkę. Do plecaka należy spakować zapas wody, zabrać nakrycie głowy i stosować kremy z filtrem ochronnym. Przy złym samopoczuciu należy przerwać wędrówkę i zejść w zacienione miejsce.

Wysoka temperatura szczególnie obciąża organizm podczas długich podejść i wędrówek odsłoniętymi górskimi graniami. Turyści powinni także śledzić prognozy pogody, ponieważ podczas upałów mogą wystąpić gwałtowne burze. Od poniedziałku zapowiadana jest zmiana pogody i opady deszczu.

PAP

drukuj