fot. Paweł Palembas

Słowacja: Polski przewodnik zginął w Tatrach Słowackich

39-letni polski przewodnik tatrzański uległ śmiertelnemu wypadkowi w trakcie samotnego wejścia na Wielką Kołową Turnię w słowackich Tatrach Wysokich – poinformowało w poniedziałek słowackie pogotowie górskie HZS (Horska Zachranna Slużba).

Mężczyzna wyruszył w góry w sobotę. O godzinie 9.00 powiadomił SMS-em swoją żonę, że wszedł na Małą Kołową Turnię i, zgodnie z wcześniejszym zamiarem, chce dotrzeć na Kołowy Szczyt. Potem nie można już było nawiązać z nim żadnego kontaktu. W niedzielę żona przewodnika zwróciła się do HZS o pomoc. Nie udało się jednak zlokalizować telefonu zaginionego, a jego samochód był wciąż zaparkowany w Jaworzynie Tatrzańskiej.

Ze względu na złe warunki atmosferyczne w poszukiwaniach nie brał początkowo udziału policyjny śmigłowiec. Wszedł on do akcji w poniedziałek rano, co pozwoliło zlokalizować ciało zaginionego w rejonie Wielkiej Kołowej Turni. Jak ustalono, w eksponowanym terenie wspinacz spadł z wysokości blisko 100 metrów, doznając śmiertelnych obrażeń. Zwłoki zniesiono do Doliny Jaworowej, skąd samochód terenowy HZS przewiózł je do podtatrzańskiej wsi Zdziar.

PAP/RIRM

drukuj