fot. PAP/Kasia Zaremba

G. Babij ws. PG „Silesia”: Prawo obowiązuje tylko tych najmniejszych. Ludzie walczący o godność zostali bez niczego

Prawo obowiązuje tylko nas, tych malutkich. Ludzie, którzy mają coś za uszami nie ponoszą żadnych konsekwencji – mówił Grzegorz Babij, Przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Dramatyczna sytuacja w Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia doprowadziła do fali zwolnień, pozostawiając wielu pracowników bez pracy i środków do życia. Związkowcy alarmują nie tylko o utrudnianiu działalności pracowniczej, ale także o rosnącym zagrożeniu dla bezpieczeństwa górników pod ziemią. Gość Radia Maryja odniósł się do decyzji prokuratury o umorzeniu postępowania w sprawie zaboru mienia oraz utrudniania działalności związkowej w PG Silesia.

– Dla mnie to jest ogromny skandal. Policja mając wszystkie informacje nie zrobiła w tej sprawie praktycznie nic. Prokurator jedynie napisał mi, że mogę wejść w akta sprawy i zaczerpnąć informacji. Wzięło się to stąd, że nie tak dawno napisaliśmy pismo na policję i do prokuratury o to, że mamy wątpliwości co do trybu postępowania, czy wszystkie aspekty prawne, które powinna zrobić policja, zostały zrobione. Kiedy został nam zagrabiony sprzęt, dokumentacja finansowo-księgowa, pieniądze i inne rzeczy, które mieliśmy w nowym biurze, które zostało wskazane przez pracodawcę, złożyliśmy zawiadomienie na policję, że podejrzewamy utrudnianie działalności związkowej i chcemy odzyskać sprzęt. Policja powinna wejść na teren kopalni, do biura, zrobić dokumentację choćby zdjęciową i zaplombować drzwi do czasu wyjaśnienia sprawy. Niestety tak nie było, a sprzęt odzyskaliśmy dopiero po trzech czy czterech tygodniach – podkreślił Grzegorz Babij.

Przewodniczący związkowców zwrócił uwagę na fragment uzasadnienia prokuratorskiego i podważył jego zasadność w kontekście realnych działań pracodawcy.

– Uzasadnienie brzmiało: „w zakresie zarzutu utrudniania działalności związkowej nie stwierdzono, aby podejmowane działania miały charakter umyślny i były nakierowane na uniemożliwienie lub istotne utrudniania funkcjonowania organizacji związkowej”. Przepraszam najmocniej, czy zablokowanie mojego wejścia na teren zakładu pracy – jako legalnie wybrany przewodniczący związku – nie jest utrudnianiem działalności związkowej? Czy zablokowanie nam wejścia do naszego biura, które zostało wskazane przez pracodawcę, czy to nie jest utrudnianie działalności związkowej? – mówił szef Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność” przy Przedsiębiorstwie Górniczym Silesia.

Gość Radia Maryj skrytykował postawę organów ścigania, wskazując na poczucie bezradności i brak sprawiedliwości wobec pracowników. Dzisiaj prawo obowiązuje tylko nas, tych malutkich, a ludzie, którzy mają coś za uszami nie ponoszą żadnych konsekwencji – akcentował Grzegorz Babij.

Związkowiec odniósł się również do trudnej sytuacji zwolnionych górników, którzy zostali pozostawieni bez należnych im świadczeń.

– Ponad setka osób została zwolniona. Zostawiono ludzi bez środków do życia, bez pieniędzy, a przecież wszystkim zwolnionym należały się odprawy, odszkodowania z tytułu skróconego okresu wypowiedzenia i zaległe pensje. Nikt nic nie dostał. Dzisiaj jesteśmy bezrobotnymi – ze mną włącznie – tylko dlatego, że walczyliśmy o kopalnie, o ludzi i o swoją godność – podsumował Grzegorz Babij.

Całość audycji „Aktualności dnia” z udziałem Grzegorza Babija dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj