Prezydent K. Nawrocki przyjmie ślubowanie od sędziego Trybunału Konstytucyjnego
We wtorek prezydent przyjmie ślubowanie od nowego sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem opozycja przypomina, że rząd próbuje wprowadzić do Trybunału Konstytucyjnego czterech sędziów, którzy nie złożyli prawidłowo ślubowania.
W czerwcu Sejm wybrał Sławomira Patyrę na sędziego TK. Zastąpi on sędziego Trybunału, Andrzeja Zielonackiego, który zakończył swoją 9-letnią kadencję. We wtorek prezydent Karol Nawrocki przyjmie ślubowanie od Sławomira Patyry, tak jak stanowi o tym artykuł 4 ustęp 1 ustawy o statusie sędziów TK – zapowiedział szef kancelarii prezydenta.
– Pan prof. Patyra nie szedł do Sejmu, nie uczestniczył w szopce i nie składał ślubowania wobec kolumn sejmowych, czy wobec marszałka Sejmu – mówił Zbigniew Bogucki.
Mowa o wydarzeniu z 9 kwietnia br., kiedy to czterech spośród sześciu nowo wybranych sędziów TK nie zamierzało czekać na ślubowanie przed prezydentem i w Sejmie złożyło pseudo ślubowanie przed marszałkiem Sejmu.
Pominięcie konstytucyjnego obowiązku sprawiło, że czterej sędziowie nie zostali dopuszczeni do pracy w TK. Wcześniej prezydent przyjął ślubowanie od dwóch innych sędziów, bo do obsadzenia były dwa wakaty.
– Prezydent czeka na ważny wyrok TK, czy wybór członków TK dokonany przez Sejm w marcu jest do końca konstytucyjny – zauważył prawnik, Piotr Gaglik.
Prezydent wzywa rząd do publikowania wyroków TK, a opozycja ostrzega, że rząd tnie środki finansowe dla TK. Za te działania odpowiada Waldemar Żurek, który przed rokiem objął stanowisko prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości. Nowy minister za cel postawił sobie wycofanie reform sądownictwa autorstwa rządu PiS.
– Dla mnie priorytetem będzie przywrócenie praworządności – oznajmił Waldemar Żurek.
Minister rozpoczął urzędowanie od czystek odwołując prezesów i wiceprezesów sądów powszechnych – osoby, które podpisały tzw. listy poparcia do KRS. PiS mówiło wówczas o bezprawnych działaniach. W listopadzie minister przedstawił projekt ustawy reformującej Radę. Sędziów do Rady mieli wybierać sami sędziowie. Projekt przeszedł przez parlament, ale zawetował go prezydent Karol Nawrocki.
– Ustawa wprowadza segregację sędziów i oddaje wymiar sprawiedliwości w ręce politycznej grupy interesów – podkreślił Karol Nawrocki.
Ostatecznie to Sejm wybrał członków KRS na podstawie ustawy z 2017 roku. Tej samej, która była podstawą wyboru poprzedniego składu Rady, zwanej – przez polityków Donalda Tuska – neoKRS. Po zmianie Rady rząd przestał widzieć problem – wskazał Michał Skwarzyński.
– Na podstawie tych samych przepisów oni twierdzą, że poprzedni KRS był niekonstytucyjny, a obecnie jest konstytucyjny. Nie trzyma to logiki formalnej – zauważył prawnik.
Waldemar Żurek szkodzi sądownictwu – mówił europoseł Piotr Muller.
– Absolutnie upolitycznienie prokuratury. Brak jakiejkolwiek reformy, która by przyspieszała funkcjonowanie prokuratury czy sądów – wskazał Piotr Muller.
Sami koalicjanci Donalda Tuska nie są w stanie wskazać sukcesów ministra.
– Trudno mówić o sukcesach przy tej bieżącej pracy. Gdyby pan Ziobro stanął przed wymiarem sprawiedliwości, to byłby największy sukces ministra Żurka – stwierdził Dariusz Wieczorek, poseł Lewicy.
Prokurator generalny Waldemar Żurek ściga byłe kierownictwo Ministerstwa Sprawiedliwości: ministra Zbigniewa Ziobro oraz wiceministrów Marcina Romanowskiego i Michała Wosia. Teraz podejmuje kolejne działania.
„Podejrzany czterokrotnie nie stawia się na wezwania prokuratury i utrudnia prowadzenie postępowania. (…) Dlatego skierowałem do Marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na zatrzymanie i przymusowe doprowadzenie posła Michała Wosia” – napisał na platformie X Waldemar Żurek.
Minister Żurek nie ma podstaw do takich działań – podkreślił Michał Woś.
„W tej politycznej sprawie zrzekłem się immunitetu. W sprawie byłem w ciągłym kontakcie z prokuraturą. (…) Ale Żurek z Tuskiem wolą spektakl, bo ciężko im przykryć innymi sprawami aferę Kacprzyka, upadek NFZ, ceny paliw czy gigantyczne zadłużanie Polski” – zaznaczył Michał Woś.
Śledztwo wobec Michała Wosia dotyczy szybkich awansów w służbie więziennej. Były funkcjonariusz ABW miał zostać mianowany na doradcę dyrektora generalnego Służby Więziennej w stopniu pułkownika. Osoba ta nie pracowała wcześniej w Służbie Więziennej. Jeszcze tego samego dnia ta osoba miała otrzymać powołanie na stopień pułkownika i zostać szefem Inspektoratu Służby Więziennej.
TV Trwam News




