fot. flickr.com

Bruksela: Trwają negocjacje w sprawie unijnego budżetu

Europosłowie negocjują w Brukseli warunki uchwalania wieloletniego budżetu Unii Europejskiej na poziomie międzyinstytucjonalnym. W tym tygodniu podczas posiedzeń Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego deputowani kontynuowali rozmowy na temat zasobów własnych oraz sprawy kształtu Wieloletnich Ram Finansowych i funduszu odbudowy.

Negocjacje w sprawie budżetu Unii na kolejne 7 lat rozpoczęły się już w zeszłym tygodniu. Parlament ma mandat negocjacyjny i będzie teraz dążył do porozumienia z Radą, której przewodniczy prezydencja niemiecka. Chodzi m.in. o pieniądze, głównie oparte o krajowe składki, ale nie tylko. Przed unijnymi instytucjami stanął problem kształtu Unijnego Funduszu Odbudowy oraz cięć w tzw. programach flagowych.

Niektórzy europosłowie komisji budżetowej mówią wprost: „Nie zgadzamy się na redukcję środków w pewnych politykach”.

– To jest rzeczywiście poważny problem i przedłużanie tego procesu negocjacyjnego. Rzeczywiście pani Merkel w lipcu w Parlamencie Europejskim mówiła, że chce zakończyć proces negocjacyjny w tym roku. Twarde stanowisko Parlamentu upominające się o różne rzeczy pokazuje, że może być z tym problem, natomiast poza wszystkim, poza tą próbą przerzucania odpowiedzialności pomiędzy instytucjami, Komisją, Radą a Parlamentem jest taka oto sytuacja, że rzeczywistość za oknem skrzeczy. Spadki PKB w kilku zachodnich krajach członkowskich w drugim kwartale wyniosły powyżej 20 procent. To tak jakby przez te kraje przetoczyła się wojna – powiedział europoseł Zbigniew Kuźmiuk.

Z kolei eurodeputowany Bogdan Rzońca podkreślił, że politycy związani z tzw. lobby klimatycznym chcą pewnego nowego efektu klimatycznego, który nie wszystkim będzie się opłacał.

– Dla Polski jest to bardzo niekorzystne i niekonsekwentne. Będziemy musieli zapłacić dodatkowo około 10 miliardów euro, jeśli Komisja Europejska będzie się upierać przy wprowadzeniu podatku od plastiku w cenie 2 euro za kilogram nieprzetworzonego plastiku – wskazał Bogdan Rzońca.

Niektórzy europosłowie opowiadają się również w tej instytucji za wypracowaniem w negocjacjach tzw. silnego mechanizmu praworządności.

Dawid Nahajowski/RIRM

drukuj